Pudełko do wszystkiego

W czasach telefonów komórkowych zintegrowanych z kamerą cyfrową, internetowych lodówek i toalet z dostępem do sieci nikogo nie dziwi zamknięcie wielu funkcji w jednej obudowie. Czy połączenie drukarki, skanera, kopiarki i faksu w całość jest przejawem mody, czy przynosi realną korzyść?

W czasach telefonów komórkowych zintegrowanych z kamerą cyfrową, internetowych lodówek i toalet z dostępem do sieci nikogo nie dziwi zamknięcie wielu funkcji w jednej obudowie. Czy połączenie drukarki, skanera, kopiarki i faksu w całość jest przejawem mody, czy przynosi realną korzyść?

Zdania są podzielone. Niektórzy wolą kompletować skaner i drukarkę według własnych upodobań. Jest to coraz trudniejsze, gdyż komplikuje się współpraca między tymi urządzeniami. Nie tylko chodzi o rozdzielczość, która w harmonijnie dobranym skanerze powinna być od dwu do czterech razy niższa niż w drukarce, ale i o skomplikowany system transferu kolorów. Coraz częściej zależy nam na zachowaniu barw w długim ciągu urządzeń używanych na drodze od oryginału przez skaner, monitor aż do drukarki. Co prawda, jest w Windows system barw sRGB, ale obejmuje stosunkowo wąską gamę kolorów ograniczoną możliwościami monitorów, którą i skaner, i drukarka bez trudu mogą poszerzyć. Kolory skóry, żywa zieleń i błękit nie najlepiej mieszczą się w tym systemie, dlatego wciąż powstają następne wersje i odmiany poprawiające ten defekt. Ich pomysłodawcy nie dbają o zgodność z konkurencją. Wybierając skaner i drukarkę z różnym systemem możliwe, że nie będziemy mogli skorzystać z możliwości żadnego. Kupując kombajn wielofunkcyjny, kompatybilność jego składowych mamy już zagwarantowaną.

Ocena końcowa

Ocena końcowa

Integracja ma też słabe strony. Możliwości wyboru odpowiedniego urządzenia są skromne. Oferta kombajnów jest dużo krótsza od listy drukarek czy skanerów. Niełatwo znaleźć tani kombajn z kolorowym laserem czy też urządzenie wielofunkcyjne na przykład skanujące slajdy. Jeśli mamy takie potrzeby, musimy zrezygnować z integracji i zbudować swoje studio z indywidualnie dobranych urządzeń. Tylko najdroższe biurowe giganty mają budowę modularną, która pozwala na większą swobodę doboru składników. Ten system jeszcze nie objął produktów powszechnego użytku.

Parametry techniczne i wyniki testów

Parametry techniczne i wyniki testów

Największe zalety konstrukcji nie pomogą, jeśli jej cena nie będzie atrakcyjna. Do tej pory integracja nie przynosiła korzyści finansowych, taniej można było zestawić komplet, kupując poszczególne urządzenia osobno. To zaczyna się zmieniać. Już w poprzednim, jesiennym teście mieliśmy dwa bardzo proste kombajny po mniej więcej 1000 zł. Dziś cenę w tych granicach ma większość nadesłanych do testu urządzeń opartych na atramentowej technice druku. Nie są to bynajmniej skrajnie uproszczone wersje, jak to jeszcze było niedawno, ale pełnowartościowe modele, zdolne do pracy bez komputera, ze skomplikowanym panelem sterowania i niezłymi parametrami technicznymi. Oczywiście cena samego urządzenia ma raczej psychologiczne znaczenie, gdyż o ekonomii decyduje bardziej koszt zużytych atramentów i papierów, o czym duża grupa kupujących przekonuje się poniewczasie.

Podróż z biura do domu

Dawid i Goliat. Duży drukuje tyle razy szybciej, ile razy jest większy

Dawid i Goliat. Duży drukuje tyle razy szybciej, ile razy jest większy

Nie trzeba sięgać do historii techniki, wystarczy poznać tradycyjne nazwy kombajnów wielofunkcyjnych, takie jak OfficeJet czy WorkCentre, aby się przekonać o biurowym rodowodzie tego typu urządzeń. Do biurowych zadań dobierano najczęściej monochromatyczny laserowy moduł drukujący i skaner albo samą kopiarkę, która pozornie pracuje identycznie, ale nie pozwala na transfer obrazu do komputera. Również takie nietypowe urządzenie wielofunkcyjne, Nashuatec 1205f, włączyliśmy do testu. W pozostałych modelach funkcja kopiowania jest naturalną konsekwencją dostępu do skanera i drukarki. Kopiowany oryginał przechodzi digitalizację i jest drukowany podobnie, jak dokumenty innego pochodzenia. Do typowych funkcji kopiarki należy zmniejszanie i powiększanie wizerunku, najczęściej do czterech razy. Tylko w Nashuateku i OfficeJet 5110 skalowanie ograniczono do dwóch razy. Czwartą, coraz częściej pomijaną z oszczędności częścią typowego kombajnu jest faks. Niektóre kombajny faksują samodzielnie, inne za pomocą komputera, pozostałe nie mają tej funkcji. W ramce radzimy, jaki rodzaj faksu wybrać, a kiedy z niego zrezygnować. Na przykładzie OfficeJet 5110 HP pokazało, że kombajn z samodzielnym faksem nie musi być drogi.

Faks czy e-mail

W czasach, kiedy pocztą elektroniczną przesłać można prawie wszystko, pierwszą ofiarą oszczędności w kombajnach wielofunkcyjnych jest moduł faksowania. Jeżeli odczuwasz pokusę kupna wersji bez tej części, sprawdź, czy rzeczywiście możesz się bez niej obejść.

  1. Prawie każdy dokument możesz wysłać pocztą elektroniczną, ale czasem niepotrzebnie skomplikujesz sobie życie. Przypuśćmy, że otrzymałeś mailem dokument do podpisu. Drukujesz, podpisujesz, skanujesz, zapisujesz w aplikacji, załączasz do e-maila i odsyłasz. Prościej wydrukować, podpisać i odfaksować.
  2. Jeśli wysyłasz i otrzymujesz dużo faksów, kombajn z tym urządzeniem będziesz mógł podłączyć do osobnej linii, aby nie przeszkadzać w rozmowach telefonicznych czy korzystaniu z Internetu. Poszukaj urządzenia, w którym faks ma funkcję automatycznego udzielania odpowiedzi, potrafi rozsyłać jeden tekst do kilku adresatów i wysyła korespondencję o żądanej porze, np. kiedy koszty połączenia są niższe. Ważna jest też możliwość archiwizowania faksów w pececie i zapamiętania kilku stron, gdyby zabrakło papieru na ich wydrukowanie
  3. Jeśli zdarza ci się otrzymywać ważne faksy o dziwnych porach, pomyśl o kombajnie z samodzielnym faksem. Dzięki temu nie będziesz musiał zostawiać włączonego komputera przez całą dobę. Ostatnie testy sprzętu pokazały, że brak odpoczynku nie wychodzi na zdrowie twardym dyskom i kilku innym mocniej obciążonym elementom komputera.


Zobacz również