Radosna twórczość

Microsoft Vizact 2000 to nieskomplikowany, wizualny edytor HTML do tworzenia stron WWW wypełnionych animacjami oraz interaktywnymi grafikami. Program przygotowano z myślą o początkujących użytkownikach, którzy jeszcze nie projektowali witryn internetowych.

Microsoft Vizact 2000 to nieskomplikowany, wizualny edytor HTML do tworzenia stron WWW wypełnionych animacjami oraz interaktywnymi grafikami. Program przygotowano z myślą o początkujących użytkownikach, którzy jeszcze nie projektowali witryn internetowych.

Dzięki intuicyjnej obsłudze, webmaster przy minimalnym nakładzie sił może wykonać skomplikowaną i efektowną witrynę, naszpikowaną animacjami, efektami graficznymi i treściami multimedialnymi. Jednakże efekty zabiegów webmasterskich będą w pełni widoczne tylko dla osób mających przeglądarkę Internet Explorer 5.0 lub nowszą. Korzystanie ze starszych wersji nie ograniczy dostępu do witryny przygotowanej za pomocą Vizact 2000, jednak nie wszystkie jej elementy będą widoczne.

Prostota obsługi

Vizact 2000 wyglądem, sposobem obsługi oraz zastosowanymi rozwiązaniami przypomina aplikacje MS Office - producent zapowiadana zresztą, że wkrótce program stanie się integralną częścią pakietu. Jak przystało na proste i efektywne narzędzie, interfejs jest bardzo przejrzysty, lecz ta pozorna prostota kryje wiele możliwości. Projektowanie i tworzenie strony sprowadza się wyłącznie do osadzania na niej wcześniej zdefiniowanych obiektów (mogą to być zarówno filmy, dźwięki, grafika jak i tekst). Wszystkie czynności realizowane są z poziomu paska Timeline, dzięki któremu można w prosty sposób projektować, obserwować i osadzać na stronie WWW poszczególne elementy. Wystarczy wybrać obiekt, narzucić mu odpowiednią transformację (np. rotacja, rozbłyski, rozmycia) i za pomocą suwaków określić czas aktywacji obiektu, długość jego wyświetlania na ekranie bądź określić zdarzenie inicjujące. Bez większego trudu i znajomości HTML-u pozwala to uzyskać efekty pojawiania się napisów, pętli lub powtórzeń warunkowych w określonych przedziałach czasu. Każdy widoczny na stronie obiekt można formatować, a zatem uzyskanie efektów trudnych do wykonania w sposób konwencjonalny nie stanowi większego problemu.

Opcja "interaktywności" umożliwia projektowanie zdarzeń (wybór obiektu inicjalizującego, rodzaj zdarzenia inicjalizującego, reakcja) zarówno za pomocą menu, jak i wskazania obiektu startowego i akcji docelowej kursorem myszy.

Tworzenie takich powiązań jest niezwykle proste, lecz nie zawsze prowadzi do oczekiwanych efektów. Problemy występują na przykład przy wyborze obiektów nakładających się na siebie.

Dla osób nie mających doświadczenia w projektowaniu stron przygotowano zestaw szablonów i modułów, dzięki któremu można wybrać do opracowania konkretną sekcję witryny WWW (strona główna, intro wejściowe, prezentacja produktu katalogowego) oraz tematy graficzne (podstawowy, współczesny, cool,elegancki, zabawny i profesjonalny). Dodat- kowo użytkownik może określić paletę kolorów (do każdego tematu dostępny jest inny zestaw). Liczba gotowych komponentów jest ograniczona, lecz szablony te nie są obiektami końcowymi - można je modernizować i dostosować do własnych potrzeb. Z programem dostarczony jest zestaw przykładowych animacji, dźwięków, guzików, listew, podkładów, tekstur wypełniających itp.

Ograniczenia

Niestety, nie wszystkie opcje programu zostały dopracowane. Sporo niedociągnięć ma moduł odpowiedzialny za tworzenie tabel, ogranicza się do definiowania liczby kolumn i rzędów. Tak przygotowaną tabelę można później dokładnie sformatować, a nawet scalać i usuwać poszczególne komórki, lecz w porównaniu z rozwiązaniami oferowanymi przez konkurencyjne programy (np. HomeSite) metodę jej projektowania należy uznać za ubogą, utrudniającą i wydłużającą pracę. Ogromną niedogodnością jest też brak opcji podglądu kodu, a tym samym niemożność operowania na czystym kodzie HTML-u.

Druga sprawa to czytelność kodu wynikowego, a właściwie jej brak - często kod wynikowy stanowi zlepek różnie przyciętych linii. Niekiedy odszukanie odpowiedniego fragmentu jest niemałym problemem. Pewien problem stanowi też obsługa polskich liter, konwertowanych na tzw. niskie ASCII (Windows-1252) - w przypadku edycji strony za pomocą innego programu polskie znaki będą nieczytelne.

Kłopoty mogą sprawić też importowanie i edycja stron wykonanych w innych edytorach, a także plików zapisanych w systemie Unix. Gdy testowaliśmy program podczas tej operacji, komputer dość często sie zawieszał. Niektóre importowane strony nie dają się czytać poprawnie, trzeba je najpierw odpowiednio spreparować, korzystając na przykład z Worda (otworzyć i zapisać w formacie HTMI). Odrębną sprawą jest zakres, w jakim można wpłynąć na wygląd poszczególnych elementów. Niektórych elementów nie da się usunąć tak łatwo, jak zaplanowali autorzy - zdarza się, że obiekty trzeba ręcznie usuwać, wycinając (za pomocą innego programu) odpowiednią część kodu czy narzuconego formatowania.

Pomimo tych niedogodności każdy początkujący webmaster może się pokusić o przygotowanie w Vizact 2000 efektów, które do tej pory z zazdrością podziwiał na innych stronach WWW. Program bardzo dobrze nadaje się do tworzenia wszelkich czołówek (intro), efektownych wizytówek przesyłanych e-mailem oraz wizualnych prezentacji produktów online. Należy tylko pamiętać, że wypełnienie strony efektami opóźnia jej wczytywanie.


Zobacz również