Reklama w opałach

Firmy płacące internautom za czas spędzony w Sieci, mimo że nie narzekają na brak klientów, wciąż ponoszą znaczne straty finansowe.

W ostatnim okresie na rynku pojawiło się sporo firm, które płacą internautom za czas spędzony w sieci. Jednym z pionierów tego typu przedsięwzięć jest AllAdvantage.com. Od chwili uruchomienia działalności liczba osób chcących korzystać z jej usług rosła wręcz lawinowo i wyniosła ostatnio ponad 7 milionów zarejestrowanych użytkowników. AllAdvantage działa na identycznej zasadzie jak większość serwisów utrzymujących się z reklam. Firma płaci internautom 53 centy za każdą godzinę spędzoną w Sieci, a w zamian za to na ekranach ich komputerów przez cały czas wyświetlają się odpowiednio dobrane bannery reklamowe.

Działalność powadzona przez firmę przynosi jednak straty. Od grudnia ubiegłego roku do marca bieżącego roku, AllAdvantage musiał wypłacić użytkownikom blisko 33 miliony USD, podczas gdy wpływy od reklamodawców wyniosły tylko 9 milionów USD. Kierownictwo firmy podjęło odpowiednie działania naprawcze, zmniejszając zatrudnienie i konsolidując różne departamenty, ale nie wiadomo, czy to wystarczy do uzdrowienia kondycji finansowej.

Harry Wolhandler, wiceprezes firmy analitycznej ActivMedia Research, twierdzi, iż większość ludzi unika oglądania internetowych reklam, a z usług firm takich jak AllAdvantage korzystają zazwyczaj studenci lub ludzie o niskich dochodach, pragnący łatwego zarobku. W rzeczywistości nie są oni zainteresowani wyświetlanymi bannerami reklamowymi. Takie osoby nie przynoszą dochodu reklamodawcom, gdyż zwykle dysponują mocno ograniczonym budżetem.


Zobacz również