Reklamy bez zmian

Giełdowy "krach internetowy" oraz ewentualny upadek wielu działających w Internecie firm nie wpłynie znacząco na rynek reklam w sieci.

Giełdowy "krach internetowy" i przewidywany przez pesymistów upadek sporej części przedsiębiorstw typu dot-com sprawił, iż przyszłość rynku reklam w Internecie stanęła pod znakiem zapytania. Zdaniem analityków, specjalistyczne firmy zajmujące się świadczeniem usług reklamowych w sieci wkrótce odczują skutki przepowiadanego kryzysu, jednak jest mało prawdopodobne, aby przedsiębiorstwa te stanęły przed wizją bankructwa. "Ogólnie rzecz biorąc, rynek reklam w Internecie ma się dobrze. Sądzę, iż spowodowane jest to zwiększoną świadomością tradycyjnie działających firm co do konieczności zaistnienia w Internecie" - powiedziała Marissa Gluck, analityk z Jupiter Communications.

Z rynkowych analiz wynika również, iż duże firmy, zajmujące się szeroko pojętymi usługami reklamowymi w sieci (np. DoubleClick czy Engage), nie muszą obawiać się znacznego spadku obrotów. Obsługują one przedsiębiorstwa o ugruntowanej pozycji, takie jak IBM, a takich firm nie spotka los przepowiadany np. sklepom internetowym. Paradoksalnie, upadek części firm typu dot-com może przyczynić się do zwiększonego zapotrzebowania na reklamę internetową. Kurczący się rynek czy nawet groźba bankructwa zmuszą te firmy do obrania bardziej agresywnej polityki marketingowej, a co za tym idzie - do zwiększenia nakładów na promocję i reklamę.


Zobacz również