Robił zwyczajne rzeczy, ale nie był zwyczajny...

"Przesłanie Papieża Jana Pawła II, którego żegnamy, będziemy jeszcze odkrywać przez długi czas. Ważne będą najbliższe lata po Jego śmierci, gdyż pokażą, czy będziemy w stanie wykorzystać spuściznę, którą nam zostawił. Już teraz jednak można powiedzieć, że Papież dawał nadzieję i troszczył się o wszystkich ludzi, bronił godności człowieka, walczył o poszanowanie jego praw i zrozumienie. Robił zwyczajne rzeczy, ale nie był zwyczajny w tym, co robił" - uważa ks. Wiesław Faron, jezuita. W 2002 r. spod pióra Jan Pawła II wyszło Orędzie na XXVI Światowy Dzień Środków Społecznego Przekazu - "Internet: nowe forum głoszenia ewangelii". Czytamy w nim m.in.: "Dla Kościoła nowy świat cyberprzestrzeni jest wezwaniem. Internet może otworzyć wspaniałe możliwości, gdy korzysta się z niego w sposób kompetentny i z jasną świadomością jego wad i zalet".

Jan Paweł II zaskakiwał: był pierwszym Papieżem, który jeździł po świecie, otworzył się na media elektroniczne i nie bał się żartować. Potrafił zjednoczyć ludzi, poderwać ich i zmobilizować. "Był otwarty dla wszystkich, bez względu na to, czy spotykał się ze zwykłymi pielgrzymami czy z przywódcami państw. Próbował z zamkniętej dotychczas Stolicy Piotrowej wychodzić do ludzi i myślę, że taki właśnie powinien być Kościół - wychodzić do człowieka" - tłumaczy ks. Faron w rozmowie z PC World. Jednak jego zdaniem jest jeszcze za wcześnie na ocenę roli Papieża w życiu Kościoła. Owoce tego pontyfikatu dopiero się ujawnią i co więcej - będą trwać jeszcze przez wiele lat.

Jakie ksiądz odniósł wrażenia ze swoich spotkań z Papieżem?

Nie waham się nazwać Jana Pawła II mistykiem - miał bardzo głębokie relacje z Bogiem, potrafił Go wszędzie odnaleźć i komunikować się z Nim. Doświadczenie spotkania z Nim owocowało umocnieniem, dawało świadomość, że spotykam się z kimś wyjątkowym. Wielu ludzi ze spotkań z Papieżem wychodziło przemienionych, z nadzieją na to, że świat może być inny, lepszy. Tym bardziej dostrzegamy teraz brak takiej osoby. Ojciec Święty pokazywał swoim życiem, zachowaniem, ale i tym, jak przyjmował cierpienie i śmierć: "Nie lękajcie się i otwórzcie drzwi Chrystusowi". Te słowa są - być może - najistotniejsze dla całego pontyfikatu Jana Pawła II i najważniejsze, jakie nam zostawił.

Jak Jan Paweł II odnosił się do mediów elektronicznych, a w szczególności - do Internetu?

Kiedy Karol Wojtyła został Papieżem, w Polsce nikomu nawet nie śniło się o Internecie. Teraz trudno znaleźć osobę, która by nic nie słyszała o Internecie lub komputerach. To pokazuje, jak bardzo świat zmienił się w ciągu tych 27 lat. W tym wszystkim Papież próbował się odnaleźć - 22 listopada 2001 r. świat obiegły zdjęcia Jana Pawła II uśmiechającego się podczas wysyłania e-maili. Był to pierwszy elektroniczny dokument w historii Kościoła. Nie był to jednak stały sposób komunikowania się Papieża.

W jednym z dokumentów Jan Paweł II określił Internet mianem "cudownej rzeczy". Czy to znaczy, że docenił potencjał tego medium w dziele ewangelizacji?

W 2002 r. Jan Paweł II podpisał Orędzie na XXVI Światowy Dzień Środków Społecznego Przekazu zatytułowane: "Internet: nowe forum głoszenia ewangelii". Czytamy w nim m.in.: "Dla Kościoła nowy świat cyberprzestrzeni jest wezwaniem do wielkiej przygody wykorzystania swego potencjału do głoszenia przesłania Ewangelii. Kościół podchodzi do tego nowego medium z realizmem i zaufaniem. Podobnie, jak inne środki przekazu, jest to pewne narzędzie, nie cel sam w sobie. Internet może otworzyć wspaniałe możliwości przed ewangelizacją, gdy korzysta się z niego w sposób kompetentny i z jasną świadomością jego wad i zalet". Papież wskazywał, że Internet może dostarczyć wsparcia w żywym, liturgicznym i sakramentalnym życiu Kościoła.

Na jakie aspekty Internetu Papież radził zwrócić szczególną uwagę?

Ojciec Święty dostrzegł, że Internet dostarcza szerokiej wiedzy, ale nie naucza wartości i - pomimo potencjału dobra - niektóre poniżajace i szkodliwe sposoby wykorzystania Internetu są już teraz oczywiste dla wszystkich. "Internet radykalnie zmienia psychologiczne odniesienie osoby do czasu i przestrzeni. Uwaga przykuta zostaje do tego, co dotykalne, użyteczne, dostępne natychmiast; może natomiast brakować bodźca do głębszych przemyśleń i refleksji" - napisał wtedy Papież.

O czym zatem warto pamiętać podczas korzystania z najnowszych zdobyczy techniki?

Dziś, kiedy coraz więcej jest nowych technologii, a postęp techniczny wciąż nabiera tempa, warto zwrócić uwagę, że mają one nam służyć, ale nie sprawiać, aby drugi człowiek cierpiał. Internet to medium specyficzne i warto pamiętać, że mimo wszystko spłyca kontakty. Niebezpieczeństwem Internetu jest możliwość zaspokajania swoich doraźnych potrzeb, zachcianek, a nie wszystko, co możemy tam znaleźć, może nam wyjść na dobre. Należy z umiarem korzystać z dobrodziejstw techniki. Mają nas one uczłowieczać a nie dehumanizować. Jan Paweł II pisał: "Relacje międzyludzkie za pośrednictwem środków elektronicznych nie mogą nigdy zastąpić bezpośredniego kontaktu międzyludzkiego, koniecznego do prawdziwej ewangelizacji".


Zobacz również