Rockbox - w to mi graj!

"Firmware do kosza" - takim hasłem mógłby się promować ambitny projekt o nazwie Rockbox, który został zapoczątkowany przez pewnego niezadowolonego użytkownika Archos Studio. Rockbox jest obecnie znanym na całym świecie systemem, zastępującym firmowe oprogramowanie większości najpopularniejszych odtwarzaczy multimedialnych. Jako freeware o prawie nieograniczonych możliwościach stanowi on już poważne zagrożenie dla firm, których dochody są częściowo powiązane z ograniczeniami nakładanymi na ich produkty. Przykładem może być firma Apple i jej iPod. Rockbox pozwala na wykorzystanie odtwarzacza do granic możliwości sprzętowych, łącząc to z zaawansowanym oprogramowaniem korekcji dźwięku i możliwością dowolnej konfiguracji funkcji systemu. Dochodzi do tego wręcz banalna instalacja, która nie pozbywa się oryginalnych aplikacji. Wszystko wskazuje na to, iż tym razem open source pod każdym względem przewyższył komercyjne oprogramowanie.

Na wstępie wyjaśnijmy, skąd się wzięła idea Rockbox. Projekt ten powołano do życia na początku roku 2001, gdy pewien użytkownik platformy Archos Studio postanowił zrobić coś z oprogramowaniem swojego odtwarzacza. Problemem były ograniczenia interfejsu, które uniemożliwiały wykorzystanie pełnych możliwości sprzętu. Tak narodził się Rockbox, początkowo współpracujący tylko z Archos Studio. Szybko okazało się, że istnieje ogromne zapotrzebowanie na tego rodzaju alternatywny software. Obecnie projekt obejmuje dziesiątki modeli przenośnych odtwarzaczy, których interfejs nie wykorzystywał potencjału urządzenia, albo nakładał irytujące ograniczenia na użytkownika.

Rzeczą oczywistą jest, iż odtwarzacze iPod i im podobne "na warsztat" poszły jako pierwsze. Klienci firmy Apple wyjątkowo cenią sobie bardzo wysoki poziom wykonania produktów, aczkolwiek zakup wiąże się z pewnymi uciążliwościami. Korzystanie ze sklepu iTunes Store za każdym razem, gdy pragnie się zainstalować nową grę, wymagane specjalne oprogramowanie do zgrywania danych z komputera, zabezpieczenia przed kopiowaniem plików z odtwarzacza na inne nośniki - to tylko niektóre z wad tego sprzętu. Wspomnieć należy również o samym interfejsie, który, chociaż miły dla oka, często mija się z oczekiwaniami wymagających użytkowników. Chyba największym niedopracowaniem jest tutaj korektor dźwięku, którego działanie ogranicza się do symulowania jednego z kilkunastu przygotowanych ustawień. To właśnie takie uciążliwe cechy firmowego oprogramowania są motorem rozwoju projektu Rockbox, który pozwala na pełną swobodę wymiany danych, korzystanie z ciągle udoskonalanych aplikacji dodatkowych oraz czerpanie korzyści ze wszystkich możliwości sprzętowych odtwarzacza, zapewniając zarazem pełną kontrolę nad jakością dźwięku.

Jedne z najpopularniejszych odtwarzaczy - iRiver H10 i iPod

Jedne z najpopularniejszych odtwarzaczy - iRiver H10 i iPod


Zobacz również