Roman Giertych: "Gry uczą sadyzmu"

Minister edukacji narodowej Roman Giertych wypowiedział się w sprawie gier komputerowych i rozrywki elektronicznej. Choć póki co znamy tylko fragment wypowiedzi ministra, to bez wątpienia jest on wart uwagi. Przeczytajcie sami.

Podczas konferencji w Ministerstwie Edukacji Narodowej, Roman Giertych stwierdził, że "gry uczą sadyzmu i zachęcają do przemocy, również na tle seksualnym".

Wypowiedź pojawiła się jako komentarz do najnowszego projektu MEN. Według jego założeń, dostęp do brutalnych gier ma zostać znacznie ograniczony. Niestety, póki co niewiele wiadomo o szczegółach akcji.

Ostatnie wypowiedzi w podobnym tonie pojawiły się pod koniec ubiegłego roku. Wówczas minister stwierdził, że "chodzi o wprowadzenie zakazu rozpowszechniania takich gier, w których na przykład grający torturuje i zabija inne postacie oraz takich, w których są elementy pornografii."

Przeczytacie o tym w artykule "Giertych rusza z krucjatą przeciw brutalnym grom".

Skąd ta paranoja na punkcie sadystycznych gier? Trudno powiedzieć. Przecież codziennie zapowiadane jest mnóstwo tytułów, a afery typu Rule of Rose czy "Wielka Brytania zakazuje Manhunta 2" wybuchają raczej sporadycznie...

Aktualizacja: 13 lipca 2007 10:55

Wypowiedź ministra dotyczyła jednego z punktów programu "Zero tolerancji dla przemocy w szkole". Na głównej stronie MEN pojawiła się informacja, że "ministerstwo proponuje wprowadzenie kar w Kodeksie karnym za rozpowszechnianie gier komputerowych i gier wideo, zawierających szkodliwe treści i prezentujące przemoc."

Roman Giertych skomentował pomysł mówiąc, że "obecnie obowiązujące przepisy prawa nie penalizują gier komputerowych, które uczą sadyzmu i zachęcają do przemocy również na tle seksualnym".


Zobacz również