Rosja: "Żądania Microsoftu są wygórowane"

Kto odpowiada za piractwo? Zdaniem rosyjskiego ministra, Dymitra Milowańcewa, problem bierze się z wygórowanych żądań koncernów, w tym Microsoftu. Ceny Windows i pakietu biurowego Office nie przystają do zarobków mieszkańców Rosji.

Zgodnie z raportami BSA, Rosja znajduje się w pierwszej dziesiątce krajów z najwyższym odsetkiem wykorzystywanych nielegalnych kopii oprogramowania.

Milowańcew usprawiedliwia jednak obywateli Rosji obciążając winą wymagania koncernów. Jego zdaniem ceny dla rosyjskiego rynku zostały niewłaściwie skalkulowane, skoro ludzie wolą wybrać oprogramowanie pirackie zamiast legalnego. Najmocniej dostało się Microsoftowi, który - prócz tego, że sprzedaje software po tych samych cenach, co na całym świecie - zakazał swym partnerom dystrybuowania komputerów bez zainstalowanego Windows.

Rosyjski minister nawoływał też do walki nie z użytkownikami, lecz z "biznesmenami" zarabiającymi na piractwie. Było to zapewne echo niedawnej sprawy nauczyciela, który został złapany na wykorzystywaniu nielegalnego Windows (patrz artykuł: 'Gorbaczow do Gatesa: "Pan wybaczy temu piratowi"').


Zobacz również