Rosyjskie prawo uderza w gigantów sieci

Władze Federacji Rosyjskiej domagają się od Google, Twittera oraz Facebooka zarejestrowania firm jako sieci społecznościowych. Jeśli tego nie zrobią, zostaną zablokowane na terenie kraju.

Jak podaje "Izwiestia", nowy przepis wprowadzony został przez Roskomnadzor (czyli ministerstwo odpowiedzialne za media, mające uprawnienia cenzorskie). Wymienione firmy muszą dokonać rejestracji w przeciągu piętnastu dni. Jest to związane z poprzednim dekretem Dumy, który wymusza trzymanie serwerów na terenie Rosji. Gdzie tu połączenie? Otóż jeżeli firma chce zarejestrować się w tym kraju, jej przedstawiciel podczas podpisywania dokumentów podpisuje od razu zawarte w nich zobowiązanie o wprowadzeniu takiego rozwiązania. Czyli - jeśli FB, Google i Twitter zostaną zarejestrowane, zgodzą się automatycznie na trzymanie serwerów na terenie Rosji, a co za tym idzie - przechowywane tam prywatne dane użytkowników będą do wglądu przez specsłużby i wywiad.

Jeżeli zarejestrowana firma złamie przyrzeczenie i nie będzie trzymać serwerów na terenie Federacji, jej strony zostaną zablokowane i zapłaci karę pół miliona rubli (ok. 13 tys. dolarów, czyli ponad 40 tys. złotych). Jak dotąd nakaz Roskomnadzoru wykonały najbardziej znane rosyjskie usługi i portale - wyszukiwarka Yandex, sieć społecznościowa VKontakte, serwis pocztowy Mail.ru. Przypomnę też, że niedawno wprowadzono prawo, na mocy którego blogerzy mający ponad 3 tysiące wizyt na dzień muszą rejestrować swoją działalność w urzędzie.


Zobacz również