Rozbiegówka

Przed kilkoma dniami, dzięki przypadkowemu przeklikiwaniu programów telewizyjnych w poszukiwaniu czegoś ciekawego, udało mi się w ciągu 30 sekund stwierdzić, iż Internet został zaakceptowany przez kulturę masową w Polsce. Otóż pewna sympatyczna stacja telewizyjna w rozpowszechnianym na antenie konkursie typu audiotele, kusząc nagrodami, zadaje podchwytliwe, acz proste pytanie: Jak nazywa się ogólnoświatowa sieć komputerowa?

Przed kilkoma dniami, dzięki przypadkowemu przeklikiwaniu programów telewizyjnych w poszukiwaniu czegoś ciekawego, udało mi się w ciągu 30 sekund stwierdzić, iż Internet został zaakceptowany przez kulturę masową w Polsce. Otóż pewna sympatyczna stacja telewizyjna w rozpowszechnianym na antenie konkursie typu audiotele, kusząc nagrodami, zadaje podchwytliwe, acz proste pytanie: Jak nazywa się ogólnoświatowa sieć komputerowa?

Aby maksymalnie ułatwić odpowiedź, do wyboru pozostawiono nam trzy opcje. Sami musimy zdecydować, czy ogólnoświatowa sieć komputerowa to: Interpol, Intermezzo czy Internet.

Oczywiście pytanie jest proste nawet dla absolutnych, komputerowych laików. Ogólnoświatowa sieć komputerowa to oczywiście... Internet. Jednak tak przygotowana zagadka daje nam odpowiedź na znacznie ważniejsze pytanie - Czy słowo Internet, oznaczające taki, a nie inny objaw technologii komputerowych, stało się sformułowaniem powszechnie znanym w świadomości polskiego społeczeństwa? Z pewnością tak!

Dzięki telewizji, o Internecie nie rozmawiają już tylko naukowcy, uczniowie, studenci, yappi, biznesmeni czy prezenterzy telewizyjni, lecz także zwykli sprzedawcy z tradycyjnych warszawskich "szczęk", jubilerzy, fryzjerzy, a nawet starsze panie, zwane przez członków grupy Monthy Pythona solniczkami. Dlaczego słowo Internet zrobiło tak oszałamiającą karierę wśród ludzi, często nie mających nic wspólnego z branżą informatyczną? Czy spowodowało to usilne promowanie tego słowa w mediach tradycyjnych?

Internet staje się przecież ważnym partnerem telewizji, radia, prasy codziennej. Adresy WWW towarzyszą premierom filmowym, muzycznym i innym wydarzeniom kulturalnym, a nawet politycznym.

Telewizyjna kariera słowa Internet musi oznaczać zatem pewną społeczną akceptację całkowicie nowego zjawiska. Powszechnie już zrozumiałej i wykorzystywanej (często w odmiennym od prawdziwego znaczenia) nazwie - multimedia - zajęło z górką trzy lata dotarcie na telewizyjne anteny. Czyżby rosnąca rola komputerów nie tylko w biurach, urzędach i instytucjach, lecz także w domu spowodowała, że rzadko która osoba dorosła może się obejść bez znajomości tego, czysto komputerowego slangu.

To, że technologiczna nowomowa staje się językiem znanym przeciętnemu Polakowi, świadczy o społecznym fenomenie - docenianiu ważnej roli tych wszystkich komputerów, procesorów, modemów, układów scalonych w życiu, bądź co bądź, cywilizowanego narodu. Ponieważ bez technologii informatycznych już niedługo nie będziemy się po prostu mogli obejść, musimy jak najszybciej przyzwyczaić się do nich i zaakceptować je.

Internet stanowiący od strony formalnej prozaiczną sieć komputerową - zbiór kabli, komputerów, modemów i osprzętu telekomunikacyjnego - od strony zawartości jest pewną międzyludzką wspólnotą. Może dlatego Sieć Sieci nie musiała długo czekać na uznanie za wspólne dobro całej ludzkości, a słowo Internet zrozumiałe jest pod prawie każdą szerokością geograficzną. Wynalazki tego typu (jak niegdyś samoloty, samochody, elektryczność, telefon) przy obecnym, bardzo szybko rosnącym poziomie cywilizacyjnym nie muszą już zbyt długo czekać na powszechną akceptację. Popularyzacja nazwy Internet "w locie" (w tym samym czasie, gdy medium to dynamicznie rozwija się) jest prawdopodobnie kolejnym etapem w tworzeniu cyfrowego społeczeństwa - społeczeństwa przyszłości.


Zobacz również