Rozmawiać jak człowiek z komputerem

Programy rozpoznające mowę i umożliwiające dyktowanie tekstu są dostępne już od dość długiego czasu. Co prawda, nie ma żadnej aplikacji do dyktowania tekstów w języku polskim, ale warto wypróbować programy obsługujące inny język, chociażby angielski.

Programy rozpoznające mowę i umożliwiające dyktowanie tekstu są dostępne już od dość długiego czasu. Co prawda, nie ma żadnej aplikacji do dyktowania tekstów w języku polskim, ale warto wypróbować programy obsługujące inny język, chociażby angielski.

Jednym z kilku programów umożliwiających dyktowanie tekstów po angielsku jest ViaVoice 98. Przetestowaliśmy wersję Executive tej aplikacji. Po otwarciu pudełka okazuje się, że dodatkowo otrzymujemy zestaw: mikrofon plus słuchawka wraz z kilkoma przejściówkami. Oczywiście do korzystania z ViaVoice, podobnie jak z każdego programu rozpoznającego mowę, konieczna jest karta dźwiękowa, najlepiej pracująca w trybie full-duplex.

Instalacja programu jest prosta, chociaż długo trwa - trzeba "wytrenować" program, aby dobrze rozpoznawał głos użytkownika. Warto się wykazać cierpliwością i poświęcić wymagany czas (około godziny), aby uniknąć frustracji podczas dalszej pracy z ViaVoice 98 Executive. Trening sprowadza się do czytania kolejnych zdań - nie jest to fascynujące, ale ponieważ dotyczą one obsługi i możliwości ViaVoice, można jednocześnie poznać opcje programu i sposoby edycji tekstu.

ViaVoice 98 umożliwia zarówno sterowanie systemem operacyjnym jak i dyktowanie oraz formatowanie tekstu. Tekst dyktowany wprost do edytora tekstu należy wypowiadać płynnie - nie oddzielając sztucznie poszczególnych wyrazów, które ViaVoice może potraktować jako wywołanie poleceń. O ile wywoływanie poleceń i formatowanie tekstu jest dość proste, o tyle dyktowanie może początkowo sprawiać kłopoty. Zwykle to, co pojawia się na ekranie, tylko w części odpowiada temu, co zostało wypowiedziane. Po kilku próbach można już nabrać wprawy i dyktować względnie łatwo. Nieuniknionych błędów nie warto poprawiać od razu, pojedynczo. Znacznie efektywniej będzie przedyktować cały akapit lub nawet całą stronę, a następnie poprawić błędy w wyrazach i przy okazji na przykład zmienić formatowanie tekstu.

ViaVoice 98 Executive składa się z kilku modułów funkcjonalnych. Najważniejsza jest oczywiście możliwość dyktowania wprost do edytora tekstu - dostarczanego razem z ViaVoice SpeakPada lub np. Worda z pakietu Office. Oprócz tego można sterować głosem różnego rodzaju programami, uruchamiać i zamykać aplikacje. ViaVoice ma też moduł głosu syntetycznego, dzięki któremu można wysłuchać przedyktowanego przed chwilą tekstu.

Jest kilka sposobów formatowania tekstu za pomocą głosu. Po pierwsze, można wypowiadać proste polecenia ("capitalise", "underline"), używać Schowka. Można także skorzystać z tzw. naturalnych poleceń, np. "Computer, make last three words underlined." Należy tylko pamiętać o zrobieniu krótkiej pauzy między dyktowaniem tekstu a wydaniem polecenia, aby ViaVoice mógł je prawidłowo zinterpretować.

Jedną z najważniejszych funkcji programu rozpoznającego mowę jest zawsze poprawianie błędów. ViaVoice 98 Executive umożliwia poprawianie źle wprowadzonych wyrazów za pomocą specjalnego narzędzia - również sterowanego głosem. Wystarczy zaznaczyć źle wprowadzony wyraz, wyświetlić okno poprawek i wybrać prawidłową formę wyrazu z listy - wszystko to bez dotykania klawiatury. Edytowanie tekstu za pomocą głosu wymaga, oczywiście, ćwiczeń - początkowo wszystkie operacje wywołuje się kilka razy, a program interpretuje je często jako tekst dyktowany. Równie często pojawia się okienko "...pardon me?", co oznacza, że ViaVoice nie potrafił zinterpretować usłyszanego dźwięku.

Wersja Executive programu ViaVoice 98 tym się różni od pozostałych, że umożliwia dyktowanie tekstu do właściwie każdej aplikacji w Windows - a więc także do programu pocztowego, organizera, podczas tworzenia prezentacji itd. Umożliwia także tworzenie makr (bardzo przydatnych podczas regularnej pracy z programem) oraz rozwijanie istniejących słowników.

Dyktowanie tekstu wiąże się z kilkoma dodatkowymi problemami, nie spowodowanymi przez sam program. Po pierwsze, należy się przyzwyczaić do nowego sposobu wprowadzania informacji - po godzinie dyktowania tekstu można zupełnie stracić głos. Po drugie, wszystkie znaki przestankowe i formatowanie tekstu trzeba wprowadzać głosowo. Na koniec warto pamiętać, że dyktowanie tekstu komputerowi ma sens wtedy, gdy pracuje się w pokoju samotnie - koledzy z pracy oszaleją, gdy zostaną zmuszeni do wielogodzinnego słuchania osoby przemawiającej do komputera.

PS. Pełna wersja ViaVoice 98 znajduje się na krążku dołączonym do tego wydania PC Worlda.


Zobacz również