"Rozwiązać RIAA"

Moby, popularny amerykański artysta, skrytykował organizację RIAA za "stosowanie niewłaściwych technik przeciw ludziom, którzy po prostu chcą słuchać muzyki". Moby postuluje nawet rozwiązanie stowarzyszenia.

Muzyk opublikował na blogu komentarz do wyroku w sprawie Jammie Thomas-Rasset, ukaranej grzywną 1,92 mln. dolarów za udostępnienie w Internecie 24 plików muzycznych. Tak wysoka kwota wynika z przepisów amerykańskiego prawa, zgodnie z którymi ława przysięgłych mogła orzec kwotę odszkodowania za plik mieszczącą się w przedziale 750 - 150 000 USD. Ławnicy uznali, że sześciu poszkodowanym wytwórniom fonograficznym (Capitol Records, Sony BMG Music, Arista Records, Interscope Records, Warner Bros. i UMG Recordings) należy się 80 tys. dolarów rekompensaty za każdy utwór.

Moby odniósł się do sprawy w następujących słowach:

"(...) Co za nonsens. W ten sposób firmy nagraniowe chcą się chronić? Pozywając matki z przedmieść za słuchanie muzyki? Licząc 80 tys. USD za plik? Karanie ludzi za słuchanie muzyki jest złą metodą ochrony muzycznego biznesu. Może firmy fonograficzne przyjęły wobec fanów podejście 'lepiej, żeby się bali, niż szanowali'? Nie wiem, ale ten model nie wygląda na trwały model biznesowy, jeśli chodzi o wybór konsumenta. A co z modelem 'lepiej być kochanym za pomaganie artystom w nagrywaniu dobrych płyt i oferowaniu ich klientom w rozsądnych cenach'?(...) RIAA należy rozwiązać".

Stowarzyszenie Recording Industry Association of America od 2003 r. skierowało w Stanach Zjednoczonych ok. 35 tys. indywidualnych pozwów przeciw użytkownikom, których oskarżało o pobieranie i udostępnianie w Internecie muzyki. Większość z nich zdecydowała się na ugodę z RIAA i zapłatę 3-5 tys. USD odszkodowania.


Zobacz również