Rząd Rosji żąda kodów źródłowych od Apple

No i mamy kolejną rundę starcia Rosja kontra giganci IT. Tym razem kłopoty ma Apple, od którego rząd Federacji Rosyjskiej domaga się kodów źródłowych do systemu i aplikacji. To samo żądanie usłyszało także SAP.

Jako że SAP AG to firma bardziej specjalistyczna i nie wszyscy o niej słyszeli, wyjaśniam, że to jeden z najstarszych producentów oprogramowania biznesowego EPR na świecie, działający w branży od 1972 roku. Apple oczywiście przedstawiać nie trzeba. Dlaczego władze Rosji domagają się dostępu do kodu źródłowego produktów obu firm? Oficjalne wyjaśnienie głosi: "aby upewnić się, że zachowana jest prywatność użytkowników oraz nie zagrażają one bezpieczeństwu państwa."

Jako że jest to dość świeże żądanie, nie ma jeszcze oficjalnej odpowiedzi ani od Apple, ani od SAP. Trudno jednak uwierzyć, że któraś z tych firm mogłaby udostępnić najpilniej strzeżone tajemnice swojego oprogramowania. Tym bardziej, że mógłby zdarzyć się "przypadkowy wyciek" i kod źródłowy rozprzestrzenić się po świecie lub też posłużyć rządowym programistom do stworzenia własnych klonów. Nie wiadomo, jakie będą sankcje w razie odmowy, ale można przypuszczać, że w takim przypadku działalność Apple i SAP na terenie Federacji Rosyjskiej zostanie bardzo mocno ograniczona.


Zobacz również