Rząd USA: "Nie mamy uwag antymonopolowych odnośnie Visty"

Grupa trzech ekspertów - z czego dwóch niezależnych od Microsoftu - na zlecenie amerykańskiego rządu dogłębnie testuje Vistę i Internet Explorera 7 oraz sprawdza dostarczoną przez Redmond dokumentację. Ich zdaniem ani system operacyjny, ani przeglądarka internetowa nie naruszają prawa do równej konkurencji wszystkich produktów na rynku.

Zdanie ogłoszone przez ekspertów stoi w dość wyraźnej sprzeczności z opinią Komisji Europejskiej, która uważa, iż pewne elementy Visty mogą przyczynić się do dominacji Microsoftu i odejściu użytkowników od innych rozwiązań.

Jako wytłumaczenie podawany jest przykład z historii przeglądarek internetowych: włączenie Internet Explorera do systemu operacyjnego i umieszczenie odsyłacza do niego na pulpicie miało przyczynić się do spadku popularności i śmierci produktów Netscape.

Ameryka daje zielone światło

Microsoft chwali się, że dokumentacja m.in. protokołów w Viście jest olbrzymia i wyczerpująca. Pracuje nad nią 260 specjalistów, w tym inżynierowie i znawcy Windows. Ostatni jej zbiór (Milestone 5) ma być dostarczony ekspertom 29 maja 2007 roku.

Również system śledzenia błędów - stworzony w kooperacji z amerykańskim rządem - ma umożliwiać natychmiastowe wyśledzenie "dziur", których celem byłoby blokowanie niewygodnych dla Microsoftu programów (np. OpenOffice.org Writera).

Trzech specjalistów wydało zgodny wyrok: Vista i IE7 nie naruszają amerykańskich ustaleń dotyczących równej konkurencji. Ich zdaniem nie ma żadnych podstaw by sądzić, iż znajdują się w nich "haki" blokujące działanie aplikacji firm trzecich.


Zobacz również