SWAT 3: Close Quarters Battle

SWAT 3: Close Quarters Battle jest jedną z nielicznych strzelanin 3D, w której liczy się ostrożność, cierpliwość, współpraca i... szacunek do życia.

Zapoczątkowana w połowie lat 90 seria SWAT już od dawien dawna prosiła się o wykorzystanie trybu FPP. Programiści Sierry postanowili jednak stworzyć coś nowego. W ten oto sposób najpierw dostaliśmy grę opartą w całości na gotowych sekwencjach video, a następnie strategię czasu rzeczywistego - żadna z nich nie przyniosła zadawalających rezultatów. SWAT 3: Close Quarters Battle stanowi wyjątek...

Jako dowódca zespołu należącego do specjalnej policyjnej jednostki antyterrorystycznej (SWAT) przeprowadzisz 16 misji. Wydarzenia jakich doświadczysz mają miejsce w 2005 roku, w tygodniu poprzedzającym podpisanie traktatu o nie używanie broni atomowej. Zacznijmy jednak od początku...

Po skompletowaniu pięcioosobowej grupki twardzieli udajesz się na odprawę. Następnie zostajesz oddelegowany do wykonania swojego pierwszego zadania – to twoja ostatnia szansa aby spokojnie zapoznać się ze wszystkimi możliwościami jakie oferuje SWAT 3.

Pierwszą z nich jest proste i łatwe do zapamiętania menu w lewym górnym rogu ekranu. Stąd możesz bez problemu rozkazać swojej drużynie aby np. przeszukali pomieszczenia znajdujące się na prawo. Jeżeli masz ochotę, możesz wszystko robić samodzielnie, korzystając z lusterka by zaglądać za róg, zestawu narzędzi do rozbrajania przeróżnych urządzeń, gazu CS, granatów ogłuszających, ładunków C2, kajdanek...

Wydarzenia w każdej misji - niezależnie od tego czy rozgrywana jest ona osobno, czy w kolejności jako część kampanii - za każdym razem przebiegają nieco inaczej. Trzeba o tym pamiętać, gdyż zapewne nie raz będziesz próbował rozegrać którąś z nich. Oczywiście nie znaczy to, że za każdym razem wszystko będzie wyglądać zupełnie inaczej. Zadanie oraz wygląd poziomu pozostaną takie same, zmieni się jednak rozmieszczenie przeciwników, dzięki czemu ponowne przejście danej misji stanowi niemałe wyzwanie. Nie można nauczyć się scenariusza na pamięć, by potem móc go przejść z zamkniętymi oczyma.

Twoja drużyna bardzo dokładnie wypełnia wydane przez ciebie polecenia. Jeśli rozkażesz im by stanęli za tobą, odnajdą Cię bez problemu, nawet jeśli dzieli was spora odległość. Gdy każesz im udać się na niezbadane schody, będą działać bardzo ostrożnie, jak na prawdziwych zawodowców przystało.

Pod względem grafiki i dźwięku, SWAT 3 nie zawiera żadnych rewelacji. Wszystko wydaje się być „uszyte na miarę”. Momentami ciężko jest słuchać szalejącej ze strachu matki przetrzymywanych dzieci, czy konającego terrorysty. Oczy i usta wszystkich postaci poruszają się, a martwych od żywych można rozróżnić w ułamku sekundy.

Gra SWAT 3 nie jest oczywiście pozbawiona wad. Przydałaby się możliwość rozkazania konkretnym postaciom, by zajęły wskazane miejsca. W podręczniku pominięto niektóre podstawowe rzeczy, a nie wszystko jest aż tak oczywiste jak by się mogło zdawać. Funkcjonariusze, którzy powinni otwierać zamek w drzwiach, nawet się do niego nie zbliżają. Pomimo, że każdy z nich ma swój własny indywidualny wizerunek, to w maskach wszyscy wyglądają identycznie. Najdziwniejsze jest jednak to, że nie można pobawić się w policjantów i złodziei z przyjaciółmi :(

Ogólne wrażenia płynące z gry są jak najbardziej pozytywne. Pomimo, że SWAT 3 nie jest aż tak dobry jak mógłby być, to jest lepszy od swoich poprzedników i ma wszystko to co trzeba by stworzyć odpowiedni nastrój i dostarczyć graczom dużo dobrej zabawy. Polecam!


Zobacz również