Sąd ma już dość: Apple i Samsung muszą usiąść do negocjacyjnego stołu

Dzisiaj ma się odbyć spotkanie na szczycie, którego uczestnikami będą szefowie walczących ze sobą firm Apple i Samsung. Jeżeli zakończyłoby się ono sukcesem, być może w końcu będziemy świadkami zawieszenia broni w trwającej od miesięcy "patentowej wojnie".

W świecie IT od miesięcy toczy się patentowy spór pomiędzy koreańskim Samsungiem, a firmą Apple. Co jakiś czas mamy okazję opisywać prawne działania obu firm, z których najświeższe dotyczy złożonego w sądzie w ostatni piątek przez firmę Apple wniosku dotyczącego natychmiastowego zakazu sprzedaży na terenie Stanów Zjednoczonych tabletu Galaxy Tab 10.1.

Jak się właśnie okazało, patentowa karuzela zdenerwowała sędzinę Lucy Koh (zajmuje się wnioskami Apple przeciwko Samsungowi, które dotyczą naruszenia patentów zarówno w przypadku iPada, jak i iPhone'a), która nakazała zorganizowanie dzisiaj spotkania mediacyjnego na szczycie (ma ono być kontynuowane również jutro) pomiędzy Timem Cookiem (Apple) i Gee-Sung Choi (Samsung).

Dojdzie do niego w San Francisco, natomiast rolę mediatora ma pełnić sędzia Joseph Spero. Czy są jakieś szanse, aby zakończyło się ono sukcesem? JK Shin, szef działu mobilnego w Samsungu, ma nadzieję, że tak, gdyż wspomniał dzisiaj, iż istnieje jeszcze kilka możliwości negocjacyjnych, włącznie z zawarciem porozumienia dotyczącego wzajemnego użyczania sobie patentów.

Byłoby bardzo dobrze, gdyby przymusowe negocjacje faktycznie odniosły pożądany skutek. Bardzo jednak bym się zdziwił, gdyby tak się stało...A szkoda, bo w sumie chyba nie tylko ja mam już serdecznie dość całej tej patentowej zawieruchy.


Zobacz również