Safari

Przeglądarka internetowa

Przeglądarka internetowa

Jeszcze do niedawna określenie "przeglądarka internetowa" była synonimem Internet Explorera. Wprawdzie program Microsoftu miał swoje wady, ale na Macu i tak działał znacznie sprawniej niż zapomniany już trochę Netscape Navigator lub iCab.

Sytuacja zmieniła się znacznie po pojawieniu się systemu operacyjnego Mac OS X. Pierwszą jaskółką (niestety, płatną) był świetny OmniWeb. Później potoczyło się już szybko. Programiści przenieśli na Maca Mozillę ze świetną funkcją przeglądania stron internetowych w zakładkach (tzw. tab-browsing). Niedługo potem przedstawiono Chimerę (niestety, ciągle w fazie beta). Nie można zapominać także o iCabie i płatnej Operze, która w końcu wyrosła z wieku niemowlęcego.

Biorąc pod uwagę tak dużą konkurencję, ogromnym zaskoczeniem była prezentacja nowej przeglądarki rodem z Cupertino - Safari - na styczniowych targach Macworld Expo. Choć program znajduje się w fazie beta, to działa zadziwiająco szybko i sprawnie. W dużej mierze jest to spowodowane faktem, iż Safari zostało oparte na bibliotece KHTML, pochodzącej z projektu KDE. Jest to oprogramowanie typu open source, co oznacza, że każdy programista może zgłosić własne poprawki.

Już pierwsze uruchomienie Safari może stanowić spore zaskoczenie. Program ma zgrabny, przejrzysty interfejs, którego obsługa nie powinna stanowić problemu dla nikogo. W pasku narzędzi znalazło się jedynie kilka przycisków nawigacyjnych. Niestety, brakuje funkcji tab-browsing. Być może pojawi się w następnej wersji? Warto podkreślić, że strony internetowe ładują się naprawdę szybko. Nie ma także żadnych problemów z wyświetlaniem polskich liter, co było sporym problemem w przeglądarkach opartych na kodzie Mozilli.

Safari ma prosty i elegancki interfejs użytkownika - w pasku narzędzi możesz znaleźć tylko cztery przyciski i dwa pola tekstowe.

Safari ma prosty i elegancki interfejs użytkownika - w pasku narzędzi możesz znaleźć tylko cztery przyciski i dwa pola tekstowe.

Po prawej stronie paska narzędzi znajduje się pole tekstowe służące do błyskawicznego przeszukiwania zasobów Google. Przycisk z robaczkiem służy do zgłaszania błędów bezpośrednio do Apple'a. Niestety, niektóre strony nie są jeszcze wyświetlane prawidłowo (na przykład strona jednego z polskich operatorów sieci komórkowej i kilka banków internetowych). Na szczęście wiele problemów można rozwiązać zmieniając sposób identyfikacji Safari na serwerach (odpowiednie narzędzie znajdziesz na płycie digita).

Bardzo ciekawą funkcją jest SnapBack, która pozwala na szybki powrót do wybranej strony. Będzie to bardzo przydatne, jeśli trafisz na stronę z wieloma odnośnikami (na przykład na stronie Google'a), które chcesz dokładnie zbadać. Kliknięcie przycisku SnapBack natychmiast zaprowadzi cię do strony początkowej.

Kolejną nowością jest sposób obsługi zakładek internetowych. W wielu programach dodanie nowego adresu do paska z zakładkami wymagało wielu skomplikowanych operacji. Teraz wystarczy przeciągnąć zawartość okna adresowego na pasek z zakładkami - nowy odnośnik pojawi się natychmiast. Uproszczono także okno służące do zarządzania wszystkimi zakładkami w przeglądarce.

Podsumowując, Safari ma ogromny potencjał. Choć brakuje jeszcze kilku ważnych funkcji, to należy pamiętać, że jest to dopiero pierwsza wersja beta. W każdym razie warto samemu udać się na Safari.


Zobacz również