Samochód firmowy czy ekwiwalent motoryzacyjny

Raport "Samochody firmowe 2004/2005" przedstawiony przez Watson Wyatt dowodzi m.in., że pracodawcy z Europy Północnej dużo częściej skłonni są przyznawać pracownikowi finansowy ekwiwalent firmowego samochodu. To element strategii cięcia kosztów, wymaga jednak istnienia odpowiedniego otoczenia prawnego.

W najkorzystniejszej sytuacji są pod tym względem pracownicy z Wielkiej Brytanii. Blisko połowa brytyjskich firm oferuje pracownikowi wybór - pieniądze albo samochód. Dalsze 14,5% firm z Wysp daje jedynie możliwość pokrywania kosztów motoryzacyjnych pracownika. Zbliżony odsetek przychylnie nastawionych do różnych motoryzacyjnych potrzeb pracownika odnotowany był w Norwegii (60% daje przydział samochodu, gotówkową alternatywę samochodu albo pokrycie wydatków motoryzacyjnych), Finlandii (53%), Irlandii (50%), Szwecji (46%), Danii (36%). Rzadziej dochodzi do tego w Niemczech (25%), Holandii (25%), czy Austrii (18%).

Przeważnie w krajach Europy Południowej nie przewiduje się natomiast finansowej alternatywy dla przekazania w użytkowanie samochodu firmowego. W Grecji, we Włoszech, Portugalii, ale także np. w Belgii, ponad 70% pracodawców daje ewentualnie jedynie przydział na samochód firmowy. Także w krajach, które weszły do Unii po 1 maja br. pracodawcy nie oferują z reguły finansowej alternatywy dla przydziału samochodu. Z kolei finansowy dodatek "zamiast" przydziału firmowego samochodu nie zdarza się właściwie poza Wielką Brytanią, Irlandią i Skandynawią.

"Trzeba rozważyć przy wyborze strategii, czy samochód ma być narzędziem do pracy czy raczej ma podnieść mobilność pracownika i jego rodziny; czy strategia "motoryzacyjna" ma być elementem dbałości o wizerunek firmy, czy też programu oszczędności i cięcia kosztów; czy ważniejsze jest bezpieczeństwo pracownika czy jego życzenia co do wyposażenia samochodu; czy strategia uwzględnia ochronę środowiska, czy ma unikać dodatkowych kosztów. Wreszcie - uwzględniać głównie lokalne przepisy podatkowe czy raczej pan-europejskie zapisy odnośnie motoryzacji" - wyliczają autorzy raportu. Ta ostatnia kwestia jest bardzo istotna: pomysł finansowych ekwiwalentów motoryzacyjnych pojawił się bowiem w związku z koniecznością cięcia kosztów w ostatnich latach. W krajach, gdzie było to dla nich korzystne podatkowo - pracownicy skłaniali się więc do wzięcia pieniędzy. A najbardziej przychylne takiej opcji jest otoczenie prawne właśnie w Wielkiej Brytanii.


Zobacz również