Samosądy internetowe

Policja nie może poradzić sobie z atakami hakerów. Nic więc dziwnego, że firmy, które ucierpiały w ich wyniku, niekiedy biorą prawo w swoje ręce.

W USA coraz bardziej popularna staje się nowa metoda walki z hakerami. Metoda stara jak świat - odwet. Firmy, które ucierpiały na skutek działalności hakerów, nie wierząc, że policja jest w stanie im pomóc, biorą prawo w swoje ręce. Poszkodowani zwalczają wroga ich własną bronią - atakując serwery, z których przeprowadzono atak. Wieść niesie, że tę metodę walki (która w USA, podobnie jak w większości krajów, jest nielegalna) zastosował nawet amerykański Departament Obrony.

Na czym polega akcja odwetowa? Najczęściej jest to atak typu DoS (Denial of Service), który prowadzi do zawieszenie serwera, z którego przeprowadzony został atak. Z reguły odbywa się to automatycznie - sieć komputerowa firmy jest wyposażona w mechanizm, który - w przypadku wykrycia niebezpieczeństwa - automatycznie odpowiada atakiem.

Jeden z pierwszych przypadków internetowej akcji odwetowej wydarzył się pod koniec 1999 r., gdy hakerzy zaatakowali stronę internetową Światowej Organizacji Handlu (WTO), zasypując ją tysiącami zapytań. "Nasi ludzie, gdy tylko zorientowali się, że rozpoczął się atak, szybko napisali skrypt, który spowodował odwrócenie kierunku przepływu informacji. W ten sposób hakerzy atakowali sami siebie" - mówi Megan O'Reilly-Lewis, rzeczniczka firmy Conxion (która w tym czasie zajmowała się zabezpieczeniem strony WTO).

Teraz, gdy z miesiąca na miesiąc zwiększa się liczba ataków, rośnie również liczba firm, zajmujących się akcjami odwetowymi. Ich przedstawiciele uważają, że jest to jedyny skuteczny sposób poradzenia sobie z hakerami. Sceptycy twierdzą jednak, że atakowanie hakerów może ich jedynie rozjuszyć - wtedy częstotliwość ataków może się zwiększyć. Wątpliwości budzi również niejasny status prawny takich działań. W myśl prawa są one nielegalne, dlatego duże przedsiębiorstwa nie przyznają się do stosowania tej metody. Jednak niektórzy powszechnie ją stosują, przede wszystkim dlatego iż nie wierzą, że policja ukarze hakera.


Zobacz również