Scena za moment

Bywa, że to co dla jednych przekracza granice dobrego smaku, dla innych nie jest nawet erotyką. Definicja gatunku jest w tym przypadku trudna do ustalenia. Na szczęście gusta są różne i każdy, naprawdę każdy znajdzie tu coś dla siebie...

Bywa, że to co dla jednych przekracza granice dobrego smaku, dla innych nie jest nawet erotyką. Definicja gatunku jest w tym przypadku trudna do ustalenia. Na szczęście gusta są różne i każdy, naprawdę każdy znajdzie tu coś dla siebie...

Dywagacje na temat, co nazywać erotyką, czego już, a czego jeszcze nie, przypominają oczywiście wszystkie arcypoważne debaty nad pojęciem pornografii. Niektórzy za film erotyczny uznają "Dziką orchideę", "Nagi instynkt", "Henry i June" albo "Matadora", inni tego typu produkcje zaliczą do gatunku zwykłych filmów fabularnych, w których przecież sceny erotyczne są czymś na porządku dziennym. Tytuły na półkach z kasetami VHS i płytami DVD kojarzyły się do tej pory z mizerną fabułą i artystycznymi pomyłkami. Były to przeważnie dziełka, w których scenariusz zredukowany jest do minimum, a wszystko zmierza w wiadomym kierunku. Czasy się jednak zmieniają, a budżety filmów erotycznych zaczynają sięgać kilkuset tysięcy dolarów. Na polskim rynku znaleźć można filmy kilku poważnych światowych producentów, takich jak VIVID, Marc Dorcel, VCA, Wicked Pictures. Czego można się spodziewać po filmie erotycznym umieszczonym na płycie DVD? Tego samego, co po każdym innym: rozmów z aktorami, komentarza reżysera, wyciętych scen, galerii zdjęć, kulisów produkcji teledysków, osobnych ścieżek muzycznych i interaktywnych gier. Ci, którzy spodziewają się atrakcji w stylu tych obiecywanych przez twórców wirtualnej rzeczywistości, tymczasem jeszcze mogą czuć się trochę rozczarowani. Mimo dokonywania uruchamiających wyobraźnię operacji, ciągle ma się do czynienia tylko z dwuwymiarowym obrazem, którego podstawową atrakcją są wymodelowane ciała.

Filmy dużego formatu

Producenci filmów pornograficznych i różnego kalibru erotyki bronią walorów estetycznych, a często także artystycznych i dramatycznych swoich dzieł. Mimo że wiadomo, o co przede wszystkim chodzi, ambitniejsi twórcy starają się, aby filmiki z różowej serii miały do pokazania coś więcej niż tylko zbliżenia. Do zakupu niektórych filmów mają zachęcać adnotacje, że akcja rozgrywa się w naturalnym oświetleniu, w oryginalnych plenerach i wnętrzach, a wszystko kręcone jest kamerą z ręki. Podczas gdy w przypadku innego rodzaju produkcji DVD często za ich główną wadę uznaje się brak polskich napisów, w przypadku erotyki nieobecność zbędnych dodatków jest mile widziana. Płyty bez polskich tekstów, za to z nalepką All languages sprzedają się znakomicie - szczególnie na stacjach benzynowych w strefach przygranicznych. Jednym z nielicznych tytułów opatrzonych polskimi napisami jest "L Enjeu du Desir" w reżyserii Alaina Payeta. Dziełko z wytwórni Marca Dorcela otrzymało w roku 1999 nagrody na festiwalach filmów erotycznych w Cannes i Barcelonie. "Raw Silk" Charlesa Greya z polskim lektorem i polskimi napisami jako jeden z pierwszych filmów tego typu został wyprodukowany w Polsce. "Nudist Colony Vacation" w reżyserii Arnolda Schwarzenpeckera (sic!) to również film nie tylko z polskimi napisami, ale także z polskim lektorem. Nic dziwnego, skoro jest to produkcja rodzima, która zeszła z taśmy firmy Takt. Obraz, co prawda, pozostawia wiele do życzenia, ale dźwięk jest już na poziomie możliwym do przyjęcia. Kolejną propozycją dla osób chcących mimo wszystko wiedzieć, o czym mowa, jest opatrzony logo Video Marc Dorcel "Labyrinthe" Alaina Payeta. Ponad półtorej godziny filmu na płycie jednostronnej jednowarstwowej, z bardzo dobrym obrazem i dźwiękiem, powinno zadowolić miłośników gatunku. Tym bardziej że trzeba za niego zapłacić zaledwie 40 zł, ponieważ został dodany jako bonus do magazynu poświęconego filmom erotycznym. Na tym, niestety, propozycje dla osób wyłącznie polskojęzycznych właściwie się kończą.

Podobnie jak w przypadku innych gatunków, także i tu zdarzają się pozycje mniej i bardziej udane, na poziomie zadowalającym koneserów albo klientów o niewysublimowanych gustach. O popularności pewnych tytułów decydują jednak nie tylko zastosowane w nich zabiegi techniczne, ale także obsada aktorska. Świat filmów erotycznych ma swoje gwiazdki i gwiazdeczki wybijające się w precyzyjnie oznaczonych kategoriach. Do najbardziej znanych i lubianych należą Jenna Jameson, Laure Sainclair, Lea Martini, Julie Ashton, Sunset Thomas, Jenny Blair, John Decker, Sean Rider, Asia Carrera, Rocco Siffredi, Christopher Clark, Mark Davis, Vince Vouyer, Anita Blond, Anita Dark. Prasa branżowa i dystrybutorzy filmów poświęcają wiele uwagi operacjom plastycznym, jakim poddają się ulubieńcy publiczności, są organizowane konkursy popularności i wybory miss. Niewykluczone, że w niedalekiej przyszłości relacje z tych wydarzeń zaczną uzupełniać menu z dodatkami. Myliłby się ten, kto twierdziłby, że aktorzy robiący karierę w przemyśle erotycznym grzeszą wszystkim, tylko nie intelektem. Wśród największych gwiazd zdarzają się absolwentki wyższych uczelni, dziewczyny władające biegle kilkoma językami. Wśród wybitnych, cokolwiek miałoby to znaczyć, reżyserów erotyki najczęściej pojawiają się nazwiska Paula Thomasa i Michaela Ninna. Obaj współpracują z największymi w Stanach Zjednoczonych wytwórniami filmów erotycznych, ich komentarze zza kadru mogą więc okazać się całkiem interesujące.


Zobacz również