Sensory w smartfonie przydatnym narzędziem w rękach hakerów

Wewnętrzne sensory smartfona mogą być wykorzystane do odgadnięcia hasła użytkownika.

Smartfony są naszpikowane sensorami

Obecne smartfony posiadają wiele sensorów odpowiedzialnych za łączność GPS, zdjęcia, rejestrację dźwięku i komunikację NFC. Są jednak też i takie, których zadaniem jest pomiar parametrów fizycznych (np. przyspieszenia) i które - jak potwierdzili naukowcy z Newcastle University - mogą być również niebezpieczne dla naszej prywatności.

Smartfony i prywatność

Z badań naukowców wynika, że wspomniane parametry mogą być wykorzystane przez hakerów m.in. do odgadnięcia kodu PIN czy hasła. Dzięki spływającym danym z akcelerometru, żyroskopu i magnetometru przy wykorzystaniu odpowiedniego algorytmu szansa na odgadnięcie tego drugiego przy pierwszej próbie wynosi 70%, przy trzeciej 94%, natomiast przy piątej 100%. Skuteczność tego ataku jest więc naprawdę imponująca.

Zobacz również:

Smartfon zbierze dane nawet gdy zostanie uśpiony

W raporcie czytamy, że przestępcy wykorzystują specjalnie spreparowane strony, po wejściu na które złośliwy kod pozwala na zbieranie z wspomnianych czujników danych bez wiedzy użytkownika (nie wymaga to jego zgody) i to nawet wtedy, gdy smartfon zostanie wygaszony.

To szalenie niebezpieczne

Przeprowadzone badania potwierdzają, że mamy do czynienia z szalenie niebezpiecznym zagrożeniem. Nawet właściciele smartfonów starający się dbać o prywatność zwracają bowiem uwagę przede wszystkim na zagrożenia ze strony kamerki czy mikrofonu nie mając świadomości zagrożeń stwarzanych przez pozostałe sensory.

Co robić?

Na pewno starać się wyłączać nieużywane karty w przeglądarce oraz korzystać z innej formy zabezpieczenia niż PIN.


Zobacz również