Shuttleworth: "Nie sądzę, by ktokolwiek zarobił na desktopowym Linuksie"

Założyciel firmy Canonical i twórca Ubuntu, Mark Shuttleworth, uważa, że nikomu nie uda się zarobić na desktopowych odmianach Linuksa. A zatem próba ich sprzedaży powinna być nieopłacalna z ekonomicznego punktu widzenia. Jego zdaniem pieniądze powinny płynąć do producenta dystrybucji dzięki usługom - jak twierdzi, ostatnio nawet Microsoft skupia się na zarabianiu na witrynie Windows Live, a Windows XP rozdaje za darmo!

Stwierdzenie jest dość zaskakujące, choć wiele osób spodziewało się od dawna, że ktoś ze świata Open Source powinien je w końcu wyartykułować.

Shuttleworth sądzi, że nikomu nie uda się zarobić na desktopowym Linuksie - nawet on sam nigdy tego nie osiągnął, a Ubuntu w wersji na stacje robocze jest dla niego produktem z kategorii tych, które przynoszą zerowe przychody.

Biznes to wartość dodana

Co więcej: jego zdaniem sprzedawanie wolnego oprogramowania nie jest dobrym pomysłem. Biznes powinien polegać na stworzeniu całego zespołu usług związanych z systemem. Jak podkreśla, ostatnio sam Microsoft skupia się na zarabianiu na usługach, bowiem przychody z systemu operacyjnego przestały być satysfakcjonujące.

Shuttleworth zasłyszał nawet, że aktualnie Windows XP oferowany jest firmom OEM zupełnie za darmo! (patrz też: "Microsoft: chcecie Windows XP za 35 zł? Proszę bardzo, ale...").

Jestem przygotowany na wydatki

W trakcie telekonferencji twórca Ubuntu wyznał też, że jest przygotowany na pompowanie pieniędzy w firmę przez następne 3 do 5 lat - aktualnie kosztuje go ona kilka milionów dolarów rocznie. Canonical na razie nie przynosi dochodów, ale inwestycje są dobrze przemyślane, a i oferta przedsiębiorstwa powinna się opłacić firmom, które chcą skorzystać z Linuksa.

Jego zdaniem światowa recesja powinna przyciągnąć ludzi do Ubuntu.

Warto przeczytać: "Ubuntu's Shuttleworth: "I don't think anyone can make money from the Linux desktop."


Zobacz również