Smartfon potrafi "podsłuchać" wpisywane na klawiaturze komputera słowa

Naukowcom z Georgia Institute of Technology udało się udowodnić, że przy wykorzystaniu akcelerometru smartfona oraz złośliwego oprogramowania można "podsłuchać" słowa wpisywane na znajdującej się obok niego klawiaturze.

Naukowcy z Georgia Institute of Technology wykorzystali do swoich celów iPhone’a 4. Udało im się przechwycić za jego pomocą całe zdania "wystukiwane" na znajdującej się obok niego klawiaturze komputerowej.

Co zrobić, aby to było możliwe? Należy w jakiś sposób przekonać osobę, którą chcemy "podsłuchać", aby pobrała na swój smartfon niewinnie wyglądający program, który zawiera w sobie ukrytą szpiegowską aplikację. Gdy smartfon zostanie położony obok klawiatury (w układzie QWERTY) złośliwy dodatek zaczynie nasłuchiwać słów, które niczego nie podejrzewająca ofiara "wklepuje" do komputera. Dzięki akcelerometrowi (wykrywa za jego pomocą wibracje) potrafi bowiem wyczuwać uderzenia palców w klawisze.

Jak to w ogóle działa?

Złośliwe oprogramowanie tworzy model opierający się na rachunku prawdopodobieństwa oraz parach wciskanych klawiszy określając ich położenie (czy są po lewej, czy prawej stronie klawiatury) i mierząc odległość między nimi. Uzyskane w ten sposób cechy porównywane są ze słownikiem zawierającym 58 tysięcy słów, które zostały odpowiednio sklasyfikowane przy wykorzystaniu cech lewo-prawo, blisko-daleko.

Oczywiście jak zawsze, najlepiej wytłumaczy nam to przykład. Rozbijając słowo "canoe" otrzymujemy cztery pary: C-A, A-N, N-O i O-E. Szpiegowskie oprogramowanie interpretuje je (odpowiednio) jako Left-Left-Near (Lewa-Lewa-Blisko; litery C i A występują z lewej części klawiatury i znajdują się blisko siebie), Left-Right-Far (Lewa-Prawa-Daleko; litery A i N występują z lewej i prawej części klawiatury oraz znajdują się daleko od siebie), Right-Right-Far i Right-Left-Far lub stosując uproszczony zapis: LLN-LRF-RRF-RLF.

Porównując te cechy ze słownikiem zainstalowane na smartfonie oprogramowanie powinno zarejestrować, że napisane na klawiaturze słowo brzmi "canoe". Naukowcom udało się bowiem uzyskać poprawny wynik aż w 80% prób.

Oczywiście są pewne warunki, które należy spełnić, aby można było wykorzystać smartfon do "podsłuchiwania". Musi on się znaleźć w odległości zaledwie 3 cali (nieco ponad 7 cm) od szpiegowanej klawiatury (oczywiście nie może być schowany np. w położonej przy klawiaturze torebce). Musi też leżeć na tej samej powierzchni, aby móc wykryć drgania powstające w wyniku naciskania klawiszy.

Warto zaznaczyć, że zaprezentowana technika działa wyłącznie przy słowach składających się co najmniej z trzech liter.

Dopiero iPhone 4 dał radę

Naukowcy próbowali najpierw szpiegować przy wykorzystaniu iPhone’a 3G. Niestety okazało się, że uzyskane przy jego pomocy wyniki były zbyt trudne do odczytania. Spróbowali więc tego samego z iPhone’em 4, który dysponuje żyroskopem poprawiającym działanie akcelerometru. Jak widać, przyniosło to sukces.

Prawdziwe szpiegowanie będzie trudne

Naukowcy podkreślają, że skorzystanie z zaprezentowanego przez nich rozwiązania jest bardzo trudne, gdyż zbyt wiele elementów musiałoby ze sobą idealnie zagrać. Nie zmienia to jednak faktu, że jest to możliwe.

Czy po przeczytaniu tej informacji zaczniecie baczniej zwracać uwagę na najbliższe otoczenie swojej klawiatury?


Zobacz również