Sony Ericsson Xperia Play - pierwsze wrażenia

Work smart, play hard - tak Sony Ericsson reklamuje swój dedykowany smartfon do grania - Xperia Play. Mieliśmy okazję przyjrzeć się mu bliżej. Czy warto interesować się połączeniem przenośnej konsoli i telefonu z Androidem? Odpowiedź poniżej.

Sony Ericsson Xperia Play to pierwszy smartfon z Androidem dedykowany do grania. Jego wyróżnikiem jest wysuwany panel, który nie skrywa klawiatury QWERTY.

Zamiast niej znajduje się tam znany wszystkim graczom PlayStation pad z przyciskami i dotykowymi wersjami "analogów".

Zobacz również:

Podczas oficjalnej polskiej prezentacji urządzenia mieliśmy okazję zapoznać się z nim bliżej, a nawet sprawdzić się w mini-turnieju gry Asphalt 6.

Pierwsze co rzuca się w oczy to duży, 4-calowy wyświetlacz pojemnościowy oraz samo wykonanie smartfonu. Xperia Play jest zaskakująco lekka jak na urządzenie z wysuwanym padem do grania. Niektórzy mogą rzec nawet, że zbyt lekka.

Podczas intensywnego grania urządzenie trzeba mocno trzymać by energicznym przyciśnięciem klawisza nie przeważyć go.

Konsola + smartfon = Xperia Play

Skoro już o przyciskach mowa to trzeba przyznać, że Xperia Play spisuje się na medal. Po ich wysunięciu smartfon zamienia się w przenośną konsolę do grania z prawdziwego zdarzenia.

W oczy od razu rzucają się znane z padów PlayStation dwie grupy po cztery przyciski. Prócz tego do dyspozycji gracza oddano 3 malutkie przyciski funkcyjne, dwa "analogi" w formie paneli dotykowych oraz przyciski "R" i "L" umiejscowione standardowo w górnej części "pada".

Przyciski sprawują się nadspodziewanie dobrze. Pracują z lekkim, ale wyczuwalnym oporem, a ich rozmieszczenie jest na tyle dobre, że granie nie sprawia żadnych trudności.

Jedynie klawisze "R" i "L" zdają się chodzić z nieco zbyt dużym oporem i są zbyt mało wyczuwalne. To drugie szczególnie przeszkadza bowiem po wysunięciu klawiatury tamte przyciski nikną nam z oczu, będąc tuż pod wysuniętym ekranem.

Zabawa

Xperia Play spisuje się nad wyraz dobrze podczas grania. Z racji urządzonych przez Sony Ericsson "zawodów", najdłużej mieliśmy okazję pograć w nową gre GameLoft czyli Asphalt 6: Adrenaline. Szybkie, arcade’owe wyścigi stały się jeszcze bardziej dynamiczne i grywalne, szczególnie w trybie multiplayer.

Gra prezentuje się nieco lepiej niż w wersji na iPhone’a. Zdaje się, że to sprawka mocnego procesora i lepszego renderowania tekstur.

Szkoda tylko, że w urządzeniu zabrakło wielordzeniowego APU, które wedle zapowiedzi innych producentów jeszcze w tym roku pojawi się w większości modeli smartfonów i tabletów. Obecność np. układu NVIDIA Tegra 2 wydawałałaby się lepszym posunięciem.


Zobacz również