Spalanie na zewnątrz

Nagrywarki zewnętrzne długo były tylko cieniem modeli wewnętrznych - na rozwinięcie skrzydeł nie pozwalały im ograniczenia interfejsów. Dopiero teraz mogą pokazać pełną moc i dorównać wersjom ATAPI.

Nagrywarki zewnętrzne długo były tylko cieniem modeli wewnętrznych - na rozwinięcie skrzydeł nie pozwalały im ograniczenia interfejsów. Dopiero teraz mogą pokazać pełną moc i dorównać wersjom ATAPI.

Gdy chcesz podłączyć nagrywarkę do notebooka lub komputera, w którym nie zmieściłby się już nawet kurz, pojawia się problem. W pececie zawsze da się na chwilę wymienić napędy (pod warunkiem, że komputera nie zamurowano w ścianie, a jego obudowy nie zaspawano), ale z notebookami to gorsza sprawa - wybór ogranicza się do urządzeń komunikujących się z komputerem przez porty zewnętrzne. Do niedawna oznaczało to właściwie tylko przeraźliwie wolne napędy z łączem równoległym (drukarkowe) lub w miarę szybkie urządzenia PC Card, których, niestety, nie podłączysz bezpośrednio do peceta. Natomiast najszybsze nagrywarki zewnętrzne - z interfejsem SCSI - trudno było podłączyć i do notebooków, i do domowych komputerów biurkowych, ponieważ wymagały dodatkowego kontrolera.

Sytuacja zaczęła się poprawiać wraz z upowszechnieniem się magistrali USB, która stała się standardem szybkiej komunikacji w każdym typie komputera. Jak się jednak okazało, nie na tyle szybkiej, by sprostać coraz większym wymaganiom transferu danych w coraz wydajniejszych nagrywarkach - zapis mógł osiągnąć maksimum 6x, podczas gdy modele wewnętrzne przekroczyły wartość czterokrotnie wyższą. Tak naprawdę dopiero interfejsy USB 2.0 i FireWire (IEEE 1394) zrównały możliwości napędów zewnętrznych z tym, co oferują wersje wewnętrzne ATAPI. Dziś jedyną przeszkodę w popularyzacji nagrywarek zewnętrznych stanowi ich cena: dwa, a nawet trzy razy wyższa od cen bliźniaczych odmian interfejsu ATAPI.

Przyjrzeliśmy się ofercie najnowszych napędów z USB 2.0 i FireWire. Najczęściej są to po prostu modele ATAPI umieszczone w obudowie z interfejsem "tłumaczącym" polecenia EIDE na zewnętrzny USB 2.0 lub FireWire, ale spotkać także można wersje znacznie bardziej nadające się do podróży, charakteryzujące się mniejszą, elegancką konstrukcją, zaprojektowaną specjalnie z myślą o łatwym transporcie. Jednak ceną za ich wygodę i styl jest zmniejszenie szybkości pracy.

Stylowe, lecz wolne

Jeśli zależy Ci na niewielkich wymiarach i wadze, a przy tym lubisz ciekawe wzornictwo, zwróć uwagę na model Plextor PX-S88TU albo Yamahę CRW-70, wykorzystujące interfejs USB 2.0. Pierwszy z nich z wyglądu przypomina terminarz albo niewielką książkę w srebrnej okładce z zaokrąglonym grzbietem i niebieskimi kartkami. Wrażenie jest na tyle silne, że z początku chce się go otwierać właśnie jak książkę, podczas gdy napęd ma normalnie wysuwaną szufladę. Z boku urządzenia umieszczono wyjście słuchawkowe, z tyłu zaś gniazdo USB i zasilania. Napęd jest bardzo lekki (waży tylko 500 g bez zasilacza ) i mały (171x141x22 mm). Wyposażony w 2 MB pamięci bufora Plextor pracuje z szybkościami 8/8/24x. Yamaha natomiast jest nieco większa (184x163x29 mm) i cięższa (560 g), ale za to oferuje wyższą szybkość zapisu CD-R (12x), większy bufor (8 MB) i możliwość pracy jako samodzielny odtwarzacz płyt audio i MP3. Z przodu napęd ma przyciski sterowania odtwarzaniem oraz mały ekran LCD - niestety, nie pokazujący informacji ID3 z MP3, lecz jedynie numer ścieżki i czas. Yamaha ma bardziej kanciaste, modernistyczne kształty niż Plextor, przy czym płyta ładowana jest jak w odtwarzaczach CD po otwarciu pokrywy. Z tyłu obudowy znalazły się gniazda USB i zasilania, a także wyjście liniowe audio (słuchawkowe umieszczono z przodu).

Do obu napędów dołączane jest oprogramowanie firmy Ahead (Nero i InCD), kabel USB, zasilacz i czyste nośniki. Mimo lepszych parametrów i funkcji nagrywarka Yamahy jest tylko o kilka złotych droższa niż Plextor - ale obie kosztują ponad 1500 zł.

Moc zamiast elegancji

Pozostałe propozycje Plextora i Yamahy to już klasyczne, znane napędy ATAPI w specjalnym opakowaniu. W porównaniu do opisanych wcześniej modeli oznacza to znacznie większe wymiary i wagę oraz niewielkie wrażenia estetyczne, ale w zamian otrzymujesz nagrywarki o najwyższych prędkościach zapisu.

Yamaha oferuje modele CRW2200 20/10/40 i najnowszy CRW3200 24/10/40 we wcieleniach USB 2.0 i FireWire (są też dostępne wersje SCSI), różniące się jedynie ceną (wyższą w przypadku portu FireWire) oraz wagą (CRW3200 jest o 100 g cięższa).

Plextor ma w ofercie tylko model PX-W2410 24/10/40 na port USB 2.0 - trochę mniejszy od produktów Yamahy, lecz cięższy. Cenowo jest wobec nich bardzo konkurencyjny, bo kosztuje prawie 200 zł mniej od CRW3200 i tylko o 70 zł więcej od CRW2200 (oczywiście w wersjach z USB 2.0).

Parametry techniczne i wyniki testów nagrywarek zewnętrznych

Parametry techniczne i wyniki testów nagrywarek zewnętrznych

Zarówno w przypadku Plextora, jak wszystkich modeli Yamahy możesz się spodziewać wydajności i funkcjonalności odpowiadających im modeli wewnętrznych (patrz "Top 10 napędów CD-RW"). Oczywiście, wersje USB 2.0 podłączone do portu USB 1.1 będą działać wolniej - zapis płyt odbywa się wówczas z maksymalną szybkością 4x (oba Plextory) lub 8x (Yamahy), odczyt - 6x lub 8x.

W pakietach znajdziesz oprogramowanie Ahead Nero i InCD, polską dokumentację, nośniki, kable USB lub FireWire oraz zasilacz. Plextor i Yamaha udzielają dwuletniej gwarancji na swoje produkty.


Zobacz również