Spowodował wypadek bawiąc się iPhonem. Odszkodowania żądają od Apple

20-letni mężczyzna bawiąc się iPhone'em podczas kierowania samochodem spowodował śmiertelny wypadek. Pozew o odszkodowanie skierowany został przeciwko...Apple.

Tragiczny wypadek z udziałem iPhone'a

24 grudnia życie Jamesa i Bethany Modisette zmieniło się na zawsze: w wypadku samochodowym na jednej z dróg w Teksasie, który spowodował 20-letni mężczyzna zginęła ich 5-letnia córeczka. Z ustaleń policji wynika, że sprawca wypadku prowadził samochód z nadmierną prędkością i dodatkowo korzystał z iPhone'a 6s, konkretnie połączenia wideo Facetime.

Małżeństwo będzie walczyło o odszkodowanie

Małżeństwo postanowiło walczyć o odszkodowanie. Co jednak najciekawsze, będzie się go domagało nie od 20-latka, lecz...Apple. Dlaczego? Dlatego, że amerykańska firma choć od dawna opatentowała technologię, która nie pozwala na uruchomienie FaceTime podczas jazdy, do tej pory jej nie wdrożyła.

Oczywiście chodzi o pieniądze

Bardzo współczując Państwu Modisette trzeba jednak podkreślić, że z pewnością za oskarżeniem Apple stoi chęć zdobycia potężnego odszkodowania (20 latek tak dobrze nie rokował). O tym, że chodzi tylko o pieniądze niech świadczy fakt, że małżeństwo w pozwie nie domaga się wprowadzenia blokady FaceTime podczas jazdy w iPhone'ach.

Bardzo kontrowersyjna sprawa

Niestety na głupotę ludzką nic nie pomoże. Oskarżenie Apple w tym przypadku wydaje się grubą przesadą. To tak jakby zamiast oskarżyć pijanego sprawcę wypadku domagać się odszkodowania od producenta alkoholu, którym doprowadził się do takiego stanu.


Zobacz również