Sprawa MPEG-4

Firma On2, twórca technologii kompresji wideo VP5 konkurencyjnej wobec MPEG-4, przesłała we wtorek list otwarty do amerykańskiego Departamentu Sprawiedliwości, w którym stawia pod znakiem zapytania praktyki licencyjne stosowane przez MPEG LA.

We wtorek, po wcześniejszym zapoznaniu się z opiniami polityków, firma On2 przesłała list otwarty do Departamentu Sprawiedliwości, w którym pyta o legalność praktyk stosowanych przez MPEG LA. Chodzi o to czy stowarzyszenie skupiające 18 firm posiadających patent na MPEG-4, działając razem nie łamie zasad wolnorynkowych. On2 ma wątpliwości czy ten sposób popularyzacji rozwiązania nie jest jednocześnie próbą zmonopolizowania rynku. Według On2 licencji powinny udzielać poszczególne firmy, a nie stowarzyszenie.

Sprawa jest o tyle dyskusyjna, że Departament Sprawiedliwości w 1997 roku zaaprobował taki sposób licencjonowania technologii MPEG-2. W przypadku MPEG-4 stowarzyszenie MPEG LA administruje licencją, natomiast nie występowało o opinię władz.

Przedstawiciel On2 przyznaje, że nie są pewni czy takie praktyki są nielegalne. Jednakże bez opinii Departamentu Sprawiedliwości nie można o tym zadecydować.

W liście otwartym czytamy "MPEG-4 próbuje zmonopolizować rynek interaktywnego oprogramowania wideo. Jest to zabieg kilku wielkich firm, które pragną zdominować rynek poprzez manipulowanie ceną".

On2 nie jest pierwszą firmą, która ma obiekcje wobec praktyk MPEG-LA związanych z MPEG-4. Warunki licencji przedstawione w styczniu przez stowarzyszenie wzbudziły powszechną krytykę. Chodzi przede wszystkim o opłaty za transmitowaną zawartość. W związku z tym Apple przełożył premierę QuickTime 6.

Przedstawiciele MPEG LA twierdzą, że warunki te są wciąż negocjowane.

W przyszłym tygodniu On2 będzie rozmawiać o swych wątpliwościach z przedstawicielem senatu i sędziami, którzy będą rozpatrywać tę sprawę.

http://www.on2.com/news_position_paper.php3


Zobacz również