Sprawa z modem Hot Coffee wreszcie zakończona

Po dwóch latach rozpraw sądowych Take-Two poszło na ugodę w sprawie modu do Grand Theft Auto: San Andreas. Mimo, że firma ciągle odpiera zarzuty, od teraz będzie wypłacać odszkodowania wszystkim, którzy poczuli się pokrzywdzeni.

Mod Hot Coffee do Grand Theft Auto: San Andreas przysporzył wydawcy olbrzymich kłopotów. W kampanie przeciw firmie włączyli się nawet słynni politycy (zobacz: "Hillary Clinton: skończyć z porno w GTA!").

Po instalacji owego moda posiadacz San Andreas otrzymywał możliwość "grania" swoją postacią podczas intymnych spotkań z dziewczynami głównego bohatera. Oczywiście zaraz po wypuszczeniu moda wydawca został zmuszony do zmiany kategorii wiekowej swojej gry na "tylko dla dorosłych".

Teraz sprawa Hot Coffee wreszcie się zakończyła. Po dwuletniej batalii sądowej Take-Two poszło na ugodę. Od teraz firma ma wypłacać 35 dolarów każdemu kto potrafi udowodnić swoją szkodę powstałą przez zainstalowanie moda. Nie każdy jednak może ubiegać się o ową kwotę. Główną przeszkodą może być tu fakt, że należy udowodnić, iż jest się posiadaczem gry zakupionej przed lipcem 2005.W innym wypadku Take-Two jest gotowa wymienić kopię gry na nową z kompletnie wyciętymi scenami umożliwiającymi instalację moda Hot Coffee.

Pomimo pójścia na ugodę firma ciągle utrzymuje, że jest niewinna. Jej przedstawiciele twierdzą, że jeśli by nie zakończyli tej batalii sądowej najpewniej udowodniliby, że Take-Two nie była w żaden sposób odpowiedzialna za modyfikacje Grand Theft Auto: San Andreas. Nie chcieli oni jednak brnąć w dalsze, długie postępowania sądowe.


Zobacz również