Stagnacja na amerykańskim rynku nieruchomości

Gospodarka amerykańska musi zmierzyć się z kolejnym problemem - jak pokazują najnowsze dane, sprzedaż domów w sierpniu br. spadła do rekordowo niskiego poziomu, a to zwykle zły prognostyk dla sytuacji makroekonomicznej.

Tempo sprzedaży domów na rynku wtórnym spadło do 4,13 mln transakcji w skali rocznej, jest to drugi najgorszy wynik od lipca, który był najgorszym miesiącem na rynku nieruchomości w całej dekadzie - wynika z danych National Association of Realtors. W lipcu br. tempo sprzedaży domów spadło aż o 27% (do 3,83 mln transakcji w skali rocznej). Popyt na domy rodzinne był najniższy od 15 lat. Także w lipcu br. wydatki na inwestycje budowlane obniżyły się aż o 1% w skali miesiąca. W ujęciu rok do roku były o 10,7% niższe. Dla porównania, w 2005 r. Amerykanie kupili 7 mln domów.

Latem liczba transakcji na ogół spada, ale tym razem ekonomiści są zaniepokojeni skalą zjawiska. Na rynku nieruchomości podaż znacznie przekracza popyt, mimo utrzymujących się niskich cen. Poza tym właściciele obciążeni są kredytami hipotecznymi - w przypadku ponad 20% amerykańskich posiadaczy domów wielkość zadłużenia przekracza wartość nieruchomości.

Również rynek pracy w USA nie wygląda dobrze, liczba bezrobotnych w ostatnim tygodniu wzrosła o 12 tys., do 465 tys.


Zobacz również