Starcraft: Brood War

Starcraft ukazał się w sklepach rok temu i od razu zawładnął serami milionów graczy na świecie. W ciągu zaledwie kilku miesięcy liczba sprzedanych egzemplarzy osiągnęła milion, a w krótce dwa miliony! Wobec tak wielkiej popularności gry oczywistym stał się fakt wypuszczenia do niej dodatku, który wydany dostał pod Kryptonimem Brood War.

Starcraft ukazał się w sklepach niespełna rok temu i od razu zawładnął serami milionów graczy na świecie. W ciągu zaledwie kilku miesięcy liczba sprzedanych egzemplarzy osiągnęła milion, a w krótce dwa miliony! Próżno szukać przyczyny sukcesu gry, która na dobrą sprawę nie wniosła do gatunku żadnych innowacji. Jedni twierdzą, że to dzięki ciekawej fabule inni, że za sprawą ciekawych rozgrywek na darmowym serwerze Battle.net, a jeszcze inni, że to po prostu magia firmy Blizzard i jej gier. Wobec tak wielkiej popularności gry oczywistym stał się fakt wypuszczenia do niej dodatku (tak naprawdę to wiadomo o tym było nawet przed premierą), który wydany dostał pod Kryptonimem Brood War. Jest to, można powiedzieć, klasyczny przykład rozszerzenia do popularnej gry strategicznej (wymagającego posiadania oryginalnej wersji podstawowej gry). Zawiera kilka nowych jednostek, terenów walki, nowe kampanie i mapy oraz szereg drobnych zmian. Jedni powiedzą, że to tak wiele drudzy odkrzykną, że tak niewiele. Jak zwykle prawda leży gdzieś po środku, ale przejdźmy do konkretów. Nowa gra przywita nas znakomitym, klimatycznie podobnym do poprzednich, intrem, a zaraz po nim staniemy przed wyborem rodzaju rozgrywki. Zacznę nietypowo od trybu multiplayer, ponieważ w wielkiej mierze dzięki niemu Starcraft zyskał sobie tak wielkie rzesze fanów. Szczerze powiedziawszy ten rodzaj rozgrywki zasadniczo nie uległ zmianie (jest tak samo dobry/zły, posiada oczywiście nowości wprowadzone do Brood Wara oraz ponad 100 nowych map). No to tyle o multiplayerze :-)

W trybie na jednego gracza widać dopiero że twórcy skoncentrowali się na stworzeniu ciekawego scenariusza. Na każdego śmiałka czekają kolejne epizody historii zmagań trzech ras. Pierwszy epizod dodatku (czyli tak naprawdę czwarty) składa się z ośmiu misji i opowiada o walce Protossów o nowy dom, którym stała się planeta Dark Templarów Sharukas. Jednak nawet tam zjawiają się wszędobylskie Zergi. W drugim epizodzie miłośnicy ziemskiej rasy (Terran) zetkną się z nową siłą - UED z admirałem Gerardem DeGaulleem oraz Alekseiem Stukovem na czele, a za zadanie otrzymają misję obalenia dyktatury Arctusa Mengska. Ostatnim (jak na razie) i zdecydowanie najciekawszym epizodem jest ten poświęcony Zergom, w którym pod wodzą przebiegłej królowej - Kerrigan, każdy ich miłośnik będzie musiał odbudować potęgę tej krwiożerczej rasy. Jako ciekawostkę dodam, że pojawia się tu nowy Overmind oraz, że Samir Duran tajemniczy doradca Królowej momentami będzie dorównywał jej w planowaniu machlojek. Akcja epizodzie Zergów o toczy się nader szybko. Sojusze tworzą się błyskawicznie i równie szybko rozpadają, a to tylko po to aby w ostatniej misji cały wszechświat (no może przesadzam, ale naprawdę spory jego kawałek) zmówił się przeciwko Kerrigan...ale więcej nie powiem. (Dodam tylko, iż w grze została ukryta jedna misja w której to wraz z Zeratulem odkrywamy przerażającą wizję przyszłości i prawdziwą naturę Durana. Aby się tam dostać musisz w 9 misji w ciągu 10 minut zmieść z powierzchni ziemi bazę Protossów.)

Teraz trochę o nowościach w samej grze. Poza trzema nowymi krajobrazami (pustynnym, śnieżnym oraz planecie Sharukas) podstawowe zmiany w stosunku do starej wersji wynikają z pojawienia się kilku nowych jednostek. Trochę zmian pojawiło się także jeżeli chodzi o stare struktury i oddziały. Każda rasa otrzymała po dwie zupełnie nowe postacie oraz po kilka upgradeów. Do zupełnie nowych należą:

- U Protosów:

Corsair mały, stosunkowo tani stateczek z szybkostrzelnym działkiem (Neutron Flare) atakującym cele powietrzne; ma on ponadto umiejętność Distruption Web, która użyta na wszelkie budowle i jednostki naziemne unieruchamia je na dość długi czas.

Dark Archon - powstaje z połączenia dwóch Dark Templarów (chociaż Dark Templarzy są teraz udostępnieni jako jednostka, którą można produkować, to nie można jej zaliczyć do nowości, ponieważ wystąpili oni w kilku misjach Protosów z pierwotnym Starcrafcie) podobny do High Templara; posiada trzy czary: Mealstorm, Mind Control oraz Feedback. Oczywiście najciekawszym jest Mind Control, dzięki któremu możemy na stałe przekabacić dowolną, wrogą jednostkę na swoją stronę (można np.: przechwycić Dronea i zacząć budować nową bazę!). Mealstorm jest to czar działający tylko i wyłącznie na żywe jednostki, które unieruchamia. Ostatni czar - Feedback powoduję to utratę całej many jednostki, która jednocześnie otrzymuję obrażenia równe zabranej mocy magicznej.

- U Terran:

Medyk poza umiejętnością leczenia posiada Optic Flare, która użyta na wrogą jednostkę powoduje jej stałe oślepienie oraz Restoration które pozwala usunąć z jednostki Plague, Ensnare lub Lockdown; niestety nie działa na Stasis Field.

Valkiria - jednostka lotnicza, która podobnie jak Corsair strzela tylko powietrze powietrze, ale znacznie skuteczniej. Warto wspomnieć także o Charon Booster upgrdeowi do Goliathów, dzięki któremu ich rakiety ziemia-powietrze mają zasięg porównywalny do zasięgu Guardianów oraz każdy upgrade broni podnosi ich atak na cele powietrzne o 4 zamiast o 2.

- U Zergów:

Lurker jednostka typowo defensywna, atakująca wyłącznie spod ziemi, wyjątkowo skuteczna w dużych skupiskach do obrony bazy; powstaje z mutacji hydraliska.

Devourer zwierzę latające atakujące wyłącznie w powietrzu - wspaniałe wsparcie dla Guardianów. Za każdym razem gdy zaatakuje przeciwnika, oblepiaja ofiarę fioletowym szlamem, który obniża pancerz i częstotliwość strzelania. Powstaje z mutacji Mutaliska. (I jeszcze jedno - podczas misji Zergów wpisz: Radio Free Zerg jako komunikat. Fajna muzyczka :)

Omawiając zmiany nie można pominąć AI komputera. Już na pierwszy rzut oka widać, że uległ on poprawie, a co za tym idzie zadania stały się bardziej wymagające. Komputer z misji na misje gra coraz lepiej, szybko wychwytuje nasze słabe punkty oraz atakuję większymi grupami wojska. Ostatnie misje, szczególnie te u Zergów są ekstremalnie trudne i naprawdę trzeba się nieźle namęczyć aby je powrócić z nich na tarczy. Bardzo efektownie wyglądają także momenty, w których przeciwnik na moment przejmie kontrolę nad naszymi wojskami. Dobitnie ukazuje to skuteczność działania kombinowanych wojsk. O ile podobał ci się Starcraft i ciekawy jesteś dalszych losów swoich ulubionych bohaterów bez oporów sięgaj po Brood War. W wielkim skrócie można powiedzieć, że Brood War to jakość Starcrafta plus drugie tyle dobrej zabawy. Jakość grafiki, muzyki oraz efektów dźwiękowych nie uległa zmianie, kampanie są za to kilkukrotnie lepsze, a historia dużo ciekawsza. Jeżeli natomiast należysz do nielicznej grupy osób, którym Starcraft nie przypadł do gustu zapewne ten teks nie przekonał ciebie do kupna tej gry, która tak na marginesie jest potrzebna do uruchomienia dodatku Brood War.


Zobacz również