Strony, które kiedyś rządziły, a teraz...

... już nie rządzą. Nie mówimy wyłącznie o bańce dot-comowej - mamy na myśli serwisy i portale ikoniczne, których nazwy kiedyś jednoznacznie kojarzyły się z Internetem. A dziś stanowią co najwyżej mgliste wspomnienie minionej chwały.

GeoCities

Portal uruchomiony zimą 1995 r. miał służyć jako miejsce spotkań wirtualnej społeczności - dzięki możliwości zakładania własnych, darmowych stron użytkownicy mieli budować "cyfrowe miasta". Plan zadziałał - na przełomie wieków GeoCities odwiedzała 1/3 wszystkich ówczesnych internautów a w 1999 r. usługa została wykupiona przez Yahoo! za 4,7 mld dolarów.

Jak się okazało, był to początek końca. Nowy właściciel zmienił warunki korzystania z usługi, co skłoniło użytkowników do masowej rezygnacji z korzystania z GeoCities. Serwis zaczął przynosić straty. Potem na internetową scenę wkroczyły blogi i fora. Użytkownicy znaleźli inne, atrakcyjniejsze formy zaistnienia w Sieci...

Wreszcie w 2009 r. Yahoo! zamknęło GeoCities. Usługa nadal funkcjonuje w Japonii.

MySpace

MySpace był próbą stworzenia serwisu społecznościowego "ogólnego przeznaczenia" - oferował (i oferuje nadal) możliwość personalizacji profilu, prowadzenia bloga, tworzenia sieci przyjaciół i wciąż dodaje kolejne funkcjonalności. A jednak się nie udało - portal przeżywa problemy z utrzymaniem użytkowników od czasu, gdy na rynku serwisów społecznościowych dominować zaczął Facebook.

MySpace stał się raczej serwisem społecznościowym dla muzyków i artystów, niż dla przeciętnych internautów.

W październiku 2010 r. MySpace uruchomiło nowy layout - zmiana została podyktowana nastawieniem się portalu na bardziej sprecyzowaną grupę docelową. W listopadzie zaś MySpace i Facebook zainicjowały wspólny program "Mashup with Facebook", dzięki któremu użytkownicy MySpace otrzymają funkcjonalności znane z Facebooka.

AltaVista

Jedna z najpopularniejszych wyszukiwarek internetowych ery przedgoogle'owej. Usługa zaczęła w pewnym momencie obrastać w funkcjonalności i przekształcać się w portal internetowy - wszystko po to, by w czasie dotcomowego boomu dotrzymać kroku konkurencji spod znaku Yahoo! Uruchomiono np. bezpłatną pocztę, którą potem zresztą zlikwidowano, podobnie jak pozostałe usługi dodatkowe. Okazały się one zbyt kosztowne.

A Google okazało się lepsze. Wyszukiwarka ta opierała się na rewolucyjnym mechanizmie indeksowania serwisów. W przeciwieństwie do innych dominujących wówczas wyszukiwarek - w tym i Altavisty - Google odrzuciło liczbę słów kluczowych jako najważniejsze kryterium decydujące o pozycji witryny w wynikach. Większy nacisk położony został na liczbę odnośników prowadzących do strony, decydujący o jej ocenie (PageRank).

Napster

Któż nie słyszał o Napsterze? Serwis, powstały w maju 1999 r. umożliwiał użytkownikom wymienianie się plikami muzycznymi. W szczytowym okresie popularności korzystało z niego aż 70 mln internautów. Problem w tym, że jego twórcy nie zabezpieczyli prawnych aspektów swojej działalności - większość nagrań chroniona była prawami autorskimi, co oczywiście nie mogło podobać się posiadaczom tych praw. Już w grudniu 1999 r. pierwszy pozew przeciw Napsterowi zgłosiło Amerykańskie Stowarzyszenie Przemysłu Nagraniowego (RIAA), później posypały się kolejne.

Najpoważniejsze konsekwencje dla Napstera przyniósł kolejny pozew RIAA, złożony jesienią 2000 r. Twórców serwisu oskarżono w nim o kradzież praw autorskich. W marcu tego roku, sędzia Marylin Hall Patel, wydała orzeczenie zabraniające udostępniania przez Napstera plików chronionych prawem autorskim. Twórcy serwisu zostali zmuszeni do uruchomienia "filtrów" uniemożliwiających kopiowanie nagrań chronionych prawem autorskim.

W 2002 r. Napstera za 5 milionów dolarów kupiła firma Roxio, przekształcając go w legalny sklep internetowy, sprzedający cyfrową muzykę zarejestrowanym w serwisie użytkownikom. Osiągnięcia 'zreformowanego' Napstera wydają się być jednak znikome w porównaniu do pierwszej wersji serwisu.

Nasza Klasa

Na koniec przykład z rodzimego podwórka. Nasza Klasa, albo zgodnie z nową nomenklaturą - NK.pl - obchodziła niedawno 4. urodziny.

Nie ma wątpliwości, że serwis spowodował w Polsce prawdziwe szaleństwo na punkcie internetowych społeczności - zresztą do dziś pozostaje największą siecią społecznościową nad Wisłą (14 mln kont). Ale dzisiejsza Nasza Klasa nie jest już tym samym serwisem, co kiedyś. Można powiedzieć, że nastąpiło zużycie materiału - wielu użytkownikom chyba znudziła się formuła usługi. NK zmieniła właściciela, nazwę, regulamin i profil (z portalu szkolno-sentymentalnego na bardziej rozrywkowy).


Zobacz również