Studenci oszukują systemy antyplagiatowe

Brytyjskie uczelnie wyższe zaczynają modyfikować zasady korzystania przez studentów z systemów wykrywających plagiaty - donosi The Times. Przedstawiciele szkół tłumaczą, że studenci zbyt często korzystają z takiego oprogramowania nie po to, by sprawdzić, czy dana praca jest plagiatem, ale po to, by znaleźć sposób na oszukanie systemu.

Obecnie studenci mogą przed oddaniem sprawdzać swoje prace wiele razy - problem w tym, że wielu z nich wykorzystuję tę możliwość do sprawdzania, czy skopiowany (np. z Internetu lub od innego studenta) dokument, który zamierzają oddać wykładowcy jako własną pracę zostanie zidentyfikowany jako plagiat. Jeśli program wykryje zapożyczenie, student wprowadza do pracy odpowiednie zmiany (np. podmienia niektóre wyrazy na ich synonimy) i sprawdza po raz kolejny. Dzięki temu z czasem zyskuje pewność, że wykładowca nie wykryje plagiatu (ponieważ on również korzysta z tego samego programu).

Jako pierwsi problem dostrzegli wykładowcy z Cranfield University - senat tej uczelni już w ubiegłym roku wprowadził obostrzenia, redukujące liczbę testów, które przeprowadzić może każdy student. W tym roku w ślady Cranfield zamierzają pójść kolejne uniwersytety - zmianę zasad dostępu do oprogramowania antyplagiatowego rozważa m.in. Keele University.

Warto podkreślić, że studenci mogą korzystać z systemów antyplagiatowych nie tylko na uczelniach - oprogramowanie takie dostępne jest również w Internecie. Jednak możliwość skorzystanie z tego samego oprogramowania, z którego będzie później korzystał wykładowca, jest dla nieuczciwego żaka szczególnie cenna - dzięki temu ma on większe szanse, że oszustwo nie zostanie zauważone.

The Times zwraca również uwagę, iż wielu przedstawicieli środowiska akademickich opowiada się przeciwko ograniczeniu studentom dostępu do systemów antyplagiatowych - ich zdaniem jest to przydatne narzędzie, które umożliwia autorowi pracy zorientowanie się, czy nie przedobrzył z cytowaniem z źródeł. Zwolennicy swobody w korzystaniu z takiego oprogramowania zwracają również uwagę na to, że wykładowca, który przykłada się do swojej pracy oraz odpowiednio kontroluje i nadzoruje studentów piszących pod jego kierunkiem, jest w stanie samodzielnie, bez korzystania z żadnych dodatkowych systemów, wykryć wszelkie próby oszustwa.


Zobacz również