Stunt GP

Ryk silników, pisk opon. Ruszyli! Na prowadzenie wysuwa się Błyskawica, tuż za nim Twardziel. Kolejne zakręty pokonują w zawrotnym tempie. Twardziel wyskakuje w górę, robi salto i jedzie dalej... ale co się dzieje? Nagle zwalnia. Czyżby zabrakło mu paliwa? Nie, to tylko bateria. W grze Stunt GP, mamy bowiem do czynienia nie z prawdziwymi samochodami, ale z modelami na baterie.

Gra podpadła mi trzy razy i to już na samym początku. Najpierw demo nie pozwoliło mi zagrać na joysticku. No cóż, nie po to mam dobry joystick, żeby z niego nie korzystać, zwłaszcza w takich grach. "Dema maja zwykle jakiś ograniczenia. Trudno, odbije sobie w pełnej wersji" - pomyślałem.

Zaczynamy od instalacji. Z bardzo tajemniczych i niewyjaśnionych powodów gra nie chce się zainstalować! Najpierw wyskakuje błąd, próbuję instalować przez setup uruchomiony bezpośrednio z płyty. No pięknie, ruszyło.. i powiesiło się. Zrestartowałem komputer i tu niespodzianka - pojawia się informacja o tym, że zaktualizowano jakieś pliki. Wiadomo, że niektóre gry wymagają restartu po instalacji, ale żeby przed?! Przypadek? Niestety nie, te same problemy wystąpiły na innym komputerze. Miejmy nadzieję, że powstała łatka, która usuwa tego buga. No, ale napisałem, że gra podpadła mi trzy razy. Ten trzeci raz - niestety znów nie udało mi się włączyć joysticka (tym razem w pełnej wersji). Co dziwne, gra wyraźnie go wykrywa i nawet widać że działa, ale uparcie chodzi tylko na klawiaturze. Może ze mną jest coś nie tak, ale przeczytałem instrukcje siedem razy, trzynaście razy wchodziłem w opcje sterowania i nic! Miałem do tej pory dziwne wrażenie, że moja inteligencja nie odbiega zbytnio od normy, a tu taka niespodzianka - nie umiem włączyć obsługi joysticka. Inteligentny inaczej? Pomocy!

"Jakoś tę grę na klawiszach przeżyję" - pomyślałem, ale okazało się że nie jest tak łatwo. Nie wszystkie klawiatury akceptują wciśnięcie większej ilości klawiszy na raz. Niestety na mojej nie dało się skręcać jednocześnie mając wciśnięty gaz i dopalacz. Albo tylko gaz i skręcam, albo gaz i dopalacz i... nie skręcam. Jak wciskam wszystkie na raz następuje głośne beep z głośniczka systemowego i żaden z wciśniętych klawiszy nie działa, a przeciwnicy znikają za horyzontem.

Do naszej dyspozycji oddano kilka trybów gry, poczynając od zwykłego arcade poprzez wyścigi, jazdę na czas aż do mistrzostw, łączących różne elementy. Nowością jest, że w każdym z nich możemy zdobywać dodatkowe punkty za wykonane w trakcie jazdy ewolucje typu podskoki, salta, śruby i inne tego typu wodotryski. Mamy nawet osobny tryb - kaskaderski, gdzie nie ma w ogóle wyścigu, a tylko wykonujemy różne akrobacje za które zdobywamy punkty. No i tu chyba podpadli mi czwarty raz, bo tryb kaskaderski nie różni się chyba niczym od wersji demo - tak samo ograniczony czas, jak i ta sama plansza! Hm, spodziewałem się czegoś więcej. Na szczęście po zdobyciu zawrotnej ilości punktów, możemy odblokować kolejne niespodzianki (typu dodatkowe trasy i samochody) także warto się pomęczyć.

Wybór samochodów i tras jest spory już na początku, a jak wspomniałem, wzrasta w miarę kolejnych zwycięstw. Mamy trzy główne typu samochodów: dzikie resory - najlepiej trzymają się drogi, pionierzy przestworzy - najlepsze w ewolucjach i demony szybkości - to łatwo się domyślić - największe przyspieszenie i prędkość maksymalna. Samochody składają się z modułów, które możemy wymieniać na lepsze, poprawiając parametry wozu. Oczywiście uzbierawszy uprzednio odpowiednią kwotę pieniędzy (bynajmniej nie stojąc z tabliczka i zabandażowana nogą na ruchliwym skrzyżowaniu, ale poprzez kolejne zwycięstwa w wyścigach). Niestety nie ma tu jakiejś ogromnej ilości możliwości, jak było to chociażby w NFS Porshe Unleashed. Nie mówiąc już, żeby wpływało to na fizykę jazdy. Gra jest typowo zręcznościowa i nie ma co tego ukrywać. Poza tym trudno wymagać od samochodów na radio, żeby zachowywały się jak prawdziwe. Natomiast niewątpliwie realizmu dodaje fakt, że samochody jeżdżą, jak w rzeczywistości, na baterię i przy dłuższych trasach lub nadmiernym wykorzystywaniu dopalaczy mogą się one rozładować.

W sumie sympatyczna zręcznościówka do pogrania, zwłaszcza dla młodszych graczy. Mnie nie zachwyciła, bo posiada dość denerwujące błędy, a same wyścigi nie potrafiły mnie wciągnąć na dłużej. Polecam ją jednak zapalonym miłośnikom gier typowo zręcznościowych.


Zobacz również