Świat tonie w danych

W ubiegłym roku, m.in. za sprawą dynamicznego rozwoju internetu, na całym świecie wygenerowano ponad 161 miliardów gigabajtów danych. To ponad trzy miliony raz więcej niż informacje zawarte łącznie we wszystkich kiedykolwiek napisanych książkach.

Statystyki te pochodzą z raportu IDC sponsorowanego przez EMC - potentata na rynku pamięci masowych. Z szacunków analityków wynika, że prawdziwa eksplozja rynku jeśli chodzi o "produkcję" danych nastąpi w nadchodzących trzech latach. IDC przewiduje, że objętość danych generowanych przez konsumentów i przedsiębiorstwa już w 2010 roku wzrośnie do 988 miliardów gigabajtów. IDC wskazuje, że większość z nich wygenerują użytkownicy indywidualni, jednakże za co najmniej 85% z całej puli informacji odpowiedzialne będą instytucje i firmy (np. przechowywanie, kontrola dostępu, ochrona prywatności).

Grafika napędza rynek

Olbrzymie ilości danych przetwarzają i przechowują przedsiębiorstwa i różnego rodzaju instytucje. Jednakże, jak łatwo się domyślić, głównym generatorem danych są dużej objętości pliki graficzne, pochodzące od już ponad 1 miliarda urządzeń cyfrowych uwieczniających obraz. Z raportu wynika, że w 2006 r. posiadacze cyfrowych aparatów fotograficznych wykonali ok. 150 miliardów zdjęć. Do tego dochodzi kolejne 100 miliardów zdjęć zrobionych aparatami wbudowanymi w telefony komórkowe. Z prognoz IDC wynika, że w 2010 roku w skali globalnej cyfrowymi aparatami będzie wykonywanych już ok. 500 miliardów zdjęć.

W ubiegłym roku pokaźnym generatorem danych był także komunikatory internetowe i poczta elektroniczna. Liczbę samych skrzynek pocztowych IDC szacuje na 1,6 miliarda. Objętość przesłanych w 2006 r. wiadomości e-mail (bez spamu) sięga 6 miliardów gigabajtów.


Zobacz również