Świat w 2025 - świat dywergencji

Norbert Walter, główny ekonomista Deutsche Bank przedstawił swoją wizję gospodarki świata za 20 lat. Stany Zjednoczone pozostaną najważniejszą potęgą gospodarczą, choć po piętach będą deptać im Chiny i Indie. Nie poprawi się sytuacja regionów biednych: zwiększy się liczba ludzi żyjących w krajach słabo rozwiniętych w stosunku do liczby obywateli bogatego świata.

Świat za 25 lat będzie zamieszkiwało ok. 8 mld ludzi. Z tego tylko ok. 1,2 mld będzie żyć w krajach rozwiniętych. W słabiej rozwiniętych krajach będzie zatem mieszkać ok. 6,7 mld ludzi (obecnie ta relacja wynosi 1,2 mld do 5,3 mld). Najbliższe 20 lat przyniesie największe ze znanych ludzkości migracji. Mediana wieku ludzkości przesunie się na 33 lata. W porównaniu z okresem 1985-2000, wzrost dochodu na głowę na świecie będzie o pół punktu procentowego niższy, sięgnie 2%. Prognoza nie niesie dobrych wieści dla Afryki: Czarny Kontynent nadal będzie cierpiał z powodu wojen i ludobójstwa, nierozwikłany będzie problem AIDS. Także Ameryka Łacińska straci kolejne pozycje, przede wszystkim na rzecz Azji i stanie się głównie dostawcą surowca.

Stany Zjednoczone Ameryki pozostaną największą potęgą gospodarczą świata. Przy średnim tempie rocznym wzrostu PKB na poziomie 3,1%, produkt krajowy brutto USA podwoi się. Dochód na głowę wynosić będzie ok. 55 tys. USD, 9 razy więcej niż w Indiach i blisko pięć razy więcej niż w Chinach. Ludność USA nieco się "postarzeje", średnia wieku wynosić będzie 38,3 lata, z czego obywatel amerykański 14 lat spędzać będzie w systemie edukacyjnym. USA będą jedynym bogatym krajem z dodatnim przyrostem naturalnym.

Azja zbliży się wyraźnie do poziomu Europy i Stanów Zjednoczonych. Do 2025 roku jej dochód krajowy brutto potroi się. Szczególnie silnymi motorami wzrostu będą Chiny i Indie, Japonia natomiast będzie zmagać się z dużymi zmianami demograficznymi.

Ludność Chin z kolei osiągnie 1,4 mld, dwukrotnie więcej niż w całej Europie. PKB Chin wzrośnie trzykrotnie, ale łącznie i tak będzie mniejsze niż w przypadku USA. Dochód na głowę mieszkańca osiągnie 11 tys. USD. W jeszcze większym stopniu niż dzisiaj Chiny będą światowym centrum produkcji. Wpływ Chin wzrośnie, państwo to w miarę integracji z gospodarką światową będzie też dokonywać reformy wewnętrznej. Największym problemem okaże się polityka demograficzna 2+1 (jedno dziecko w jednej rodzinie) - osłabi ona wzrost ludności, krajowi zabraknie kobiet. W 2025 roku mediana wieku wyniesie 39,5 lat, w 2040 przekroczy zaś 45 lat.

Indie będą równie ludne jak Chiny, średnia roczna stopa wzrostu PKB na poziomie 5,5% wyniesie Indie na 3. pozycję wśród światowych gospodarek, przed Japonię. Barierę słabej infrastruktury pozwoli przeskoczyć indyjskiej gospodarce Internet. Dochód na głowę mieszkańca pozostanie przy tym na niskim poziomie, ok. 6 tys. USD.

Problem starzenia się społeczeństwa dosięgnie także Japonii. W 2025 roku mediana wieku przekroczy 50 lat. Trudno będzie o odmłodzenie społeczeństwa emigrantami - bariery kulturowe i językowe są w Japonii zbyt duże.

Do Unii Europejskiej dołączą do 2025 roku Szwajcaria, Norwegia i Turcja. Liczba mieszkańców UE przekroczy zatem 710 mln. Europejskim tygrysem pozostanie Irlandia, która ma mieć w ty, okresie najwyższy roczny poziom wzrostu PKB wśród krajów OECD; dochód na głowę mieszkańca będzie już bliski poziomem Stanom Zjednoczonym. Wysokie dochody na głowę mieszkańca będzie także notować Hiszpania - w 2025 roku będa one wyższe niż w Wielkiej Brytanii czy Niemczech (34 tys. USD wobec 28 tys. USD w Wielkiej Brytanii i 32 tys. USD w Niemczech). Staje się to za sprawą masowej migracji do Hiszpanii, w tym kontekście przewagą Hiszpanii będzie jej otwartość na emigrantów z Afryki Północnej i Ameryki łacińskiej.


Zobacz również