Sympatycy ISIS zakładają coraz więcej kont na Twitterze

Jak wykazują to ostatnie badania, na Twitterze istnieje co najmniej 46 tysięcy kont sympatyków dżihadu. Badanie obejmuje okres do 31 grudnia 2014 roku.

Raport o nazwie "The Isis Twitter Census" został przygotowany przez technologów JM Bergera (Brookings) oraz Jonathona Morgana. Na 68 stronach podano ciekawe dane na temat aktywności miłośników Państwa Islamskiego w sieci. Większość ze wspomnianej liczby kont pochodzi z terytoriów Iraku i Syrii. Ich autorzy celują w społeczność arabską - dominują różne lokalne dialekty, a zaledwie 1/5 "ćwierknięć" pisana jest po angielsku. Przeciętne konto wspierające ISIS ma 1000 "followersów" i zostało założone w 2014 roku. Twitter kasuje zbyt radykalnych miłośników szariatu - w ubiegłym roku zlikwidowano ponad tysiąc tego typu kont, m.in. organizacji Boko Haram, jednak nowe pojawiają się jak grzyby po deszczu. Berger szacuje, że aktualnie może być ich nawet dwa razy więcej niż pod koniec 2014 - 96 tysięcy.

Identyfikacja geograficzna kont ISIS (grafika z raportu)

Identyfikacja geograficzna kont ISIS (grafika z raportu)

Należy jednak zdać pytanie, ile kont prowadzi jedna i ta sama osoba - a tego, niestety, dokładnie sprawdzić się nie da. Twitter rzadko służy jako miejsce rekrutacji - jest to głównie tuba propagandowa, prezentująca zdjęcia i hasła wojowników dżihadu. Pojawiają się fotki z akcji militarnych, aktywności członków ISIS oraz sceny z życia codziennego na terytorium Kalifatu. Serwis może jednak posłużyć chętnym do walki radykałom do nawiązania kontaktu z organizacją. Niestety, sieci społecznościowej nie da się całkowicie kontrolować - czy będzie to Twitter, czy Facebook, zawsze znajdzie się sposób na prowadzenie tam ciemnych spraw.


Zobacz również