Sześć groszy za stronę

Po czternastkach i szesnastkach nadeszła era dwudziestek. Te liczby oznaczają tempo drukowania w stronach na minutę przez tanie monochromatyczne lasery. Prawdopodobnie chodzi o przegonienie rynkowego lidera, HP, którego sztandarowy model 1300 drukuje wolniej o jedną stronę.

W drukarce FS-1020 Kyocery-Mity mamy kilka interesujących nowości nie tylko w skali produktów tej firmy. Przede wszystkim cena. Zakup poprzednich drukarek Kyocery wiązał się ze sporym wydatkiem, rekompensowanym przez niskie koszty eksploatacji. Te proporcje zawdzięczano bębnom elektrofotograficznym, które u konkurencji wymieniane są często, a tutaj, dzięki niezwykłej twardości, mają dotrwać nieporysowane do końca życia drukarki. Z tego powodu jedynym materiałem eksploatacyjnym pozostaje tani toner.

W FS-1020 druk strony kosztuje tylko sześć groszy, a sama drukarka - około dwóch tysięcy złotych, natomiast o tysiąc drożej w wersji DN, z nowoczesną kartą sieciową (strona WWW, pełna kontrola). To niemało, ale w urządzenie wbudowany jest dupleks (zwalniający tempo pracy o połowę). Procesor 266 MHz obsługuje PostScript trzeciej generacji, PCL6 i specjalny język Prescribe.

Makra, formatki, fonty i inne dane mogą być wczytane do RAM-u drukarki z kart typu CompactFlash. Wbudowana pamięć o pojemności 16 MB może być powiększona do 272 MB. Drukarkę wyposażono w port LPT i szybsze USB.


Zobacz również