Sześć procent Amerykanów chce iPhone'a

Firma badawcza Markitecture przeprowadziła badania, z których wynika, że 6% Amerykanów jest zainteresowanych zakupem iPhone'a. W ankiecie wzięło udział 1300 posiadaczy telefonów komórkowych płacących comiesięczny abonament. Wybrano właśnie takie osoby, by zwiększyć prawdopodobieństwo, że jeśli odpowiedzą, iż mają zamiar kupić iPhona, to rzeczywiście to zrobią.

Respondentów biorących udział w badaniu najpierw zapytano, czy wiedzą, co to jest iPhone. Następnie musieli odpowiedzieć na pytanie dotyczące ich opinii o urządzeniu Apple'a, a na końcu ankieterzy chcieli się dowiedzieć, czy mają zamiar go kupić.

Aż 77% badanych wiedziało czym jest iPhone. Czterdzieści jeden procent stwierdziło, że jest on dobry lub bardzo dobry. Natomiast 21% uznało go za taki sobie lub słaby.

Cliff Kane, główny autor badań, mówi, że obecnie trudno jest rozstrzygnąć czy 6% to dużo, czy mało. "Zależy jak na to spojrzeć. Jednak, jeśli w ciągu roku rzeczywiście zdobyliby 6% rynku, to byłoby niezle" - mówi Kane. W raporcie znalazło się stwierdzenie, że "o ile dla tak markowego urządzenia 6% wydaje się mało, to jak na rynek telefonów komórkowych jest to dużo". Należy pamiętać, że te 6% oznacza, iż w ciągu roku telefon Apple'a może kupić około 8 milionów osób w samych tylko Stanach Zjednoczonych. Ważny jest również fakt, iż 75% tych, którzy nie chcą kupić iPhone'a, jako główną przyczynę takiej decyzji podaje jego wysoką cenę.

Podobnego zdania są analitycy z JupiterResearch, którzy uważają, że, nawet jeśli zainteresowanie urządzeniem jest zawyżone, to iPhone cieszy się dobrą opinią i będzie miał dobry start.

Zupełnie odmienną opinię wyraził natomiast Steve Ballmer. Stwierdził on, iż nie ma zbyt dużego zainteresowania iPhone'm. Taka opinia w ustach prezesa Microsoftu nie może jednak dziwić. Trzeba pamiętać, że koncern ma zamiar wypuścić na rynek własny telefon komórkowy.


Zobacz również