Szkoły piratów

Reprezentująca amerykańskie koncerny filmowe organizacja MPAA coraz bardziej zdecydowanie walczy z piractwem. Stowarzyszenie rozpoczyna współpracę ze szkołami, której celem jest zahamowanie nielegalnej wymiany plików z użyciem sieci edukacyjnych.

W ramach nowej kampanii MPAA przygotowało listę 25 uniwersytetów, na których przyłapano największą liczbę studentów posiadających kradzione pliki. Na jej czele znalazł się Columbia University. Wśród jego studentów zidentyfikowano 1198 piratów. Drugie miejsce przypadło University of Pennsylvania, gdzie nielegalne treści posiadało 934 studentów. Trzecie miejsce zajął Boston University (891 piratów).

Na liście znajdziemy najsłynniejsze uczelnie świata. Najwyżej, oprócz Columbii, zakwalifikował się Uniwersytet Kalifornijski z Los Angeles, który z 889 przyłapanymi piratami zajął 4. miejsce. Stawkę natomiast zamyka Uniwersytet Kalifornijski z Berkeley (25. miejsce i 398 piratów). "Lepsze" okazały się: Purdue University (873 przyłapanych, co zdecydowało o 5. miejscu) czy Uniwersytet Kalifornijski w Santa Cruz (714 piratów i 11. miejsce). Natomiast słynny Uniwersytet Stanforda z 405 studentami-piratami znalazł się dopiero na przedostatniej pozycji.

Część ze szkół ma ten wątpliwy zaszczyt, że znajduje się zarówno na liście MPAA, jak i na podobnej ułożonej przez RIAA. Każda z organizacji interesowała się "swoimi" plikami, a więc, odpowiednio, nielegalnymi filmami i muzyką.

Gwiazdą obu zestawień jest Purdue University, który na liście MPAA zajął 5. miejsce, a RIAA klasyfikuje go na 2. pozycji.


Zobacz również