Szpitale bez płynności

Co dziesiąty polski szpital ocenia swoją sytuację finansową jako bardzo złą, w co drugim w 2006 roku koszty przekroczyły przychody, a ogólne zadłużenie szpitali publicznych w ciągu ostatnich trzech lat wzrosło o jedną piątą - wynika z badania TNS OBOP.

Z badania wynika, że polskie szpitale otrzymują z Narodowego Funduszu Zdrowia środki nie pokrywające ich rocznych wydatków, nie wystarczające do zachowania płynności finansowej, prowadzenia inwestycji w infrastrukturę i sprzęt medyczny.

Od 2004 roku zadłużenie polskich szpitali wzrosło o 20%, choć ich przychody także rosną. Dyrektorzy szpitali szukają alternatywnych źródeł finansowania, są to dotacje z Unii Europejskiej, pożyczek od Skarbu Państwa, jednostek samorządowych, banków i instytucji finansowych. Jednak udział takich źródeł finansowania jest niewielki - w 2006 r. wyniósł tylko 4,2%, z czego 9% skorzystało z oferty firm pozabankowych, 13% z finansowania przez banki (60% finansowania zewnętrznego szpitali pochodziło z banków, 29% z firmy Magellan, a 11% Electus).

W nadchodzących latach koszty i zadłużenie szpitali będą rosnąć, m.in. z powodu konieczności podwyższenia wynagrodzeń dla personelu i przeprowadzenia inwestycji budowlanych.

Badanie zostało przeprowadzone na ogólnopolskiej próbie stu szpitali publicznych, respondentami byli także niezależni analitycy rynku medycznego oraz dostawcy leków i sprzętu medycznego.


Zobacz również