Szybkość pod lupą - Testujemy napędy DVD-ROM

Napędy CD-ROM dożywają właśnie ostatnich dni. Za 2 lata dzieci z zainteresowaniem będą je oglądać w muzeum techniki. A wszystko to za sprawą czytników DVD-ROM, których ceny spadają w błyskawicznym tempie.

Napędy CD-ROM dożywają właśnie ostatnich dni. Za 2 lata dzieci z zainteresowaniem będą je oglądać w muzeum techniki. A wszystko to za sprawą czytników DVD-ROM, których ceny spadają w błyskawicznym tempie.

Zależność prędkości odczytu od rodzaju płyty CD-R...

Zależność prędkości odczytu od rodzaju płyty CD-R...

Do testów otrzymaliśmy 8 napędów, w tym jeden ze złączem SCSI. Niestety, z wyjątkiem dwóch urządzeń, pozostałe dotarły do nas w wersji OEM, co oznacza, że zwykle nie miały one dodatkowych kabelków, śrubek i dołączonych opisów. Nie jest to duże utrudnienie, jednak kupując napęd w sklepie upewnijmy się, czy sprzedawca dołączył do zestawu komplet niezbędnych akcesoriów.

Hitachi, Pioneer i CyberDrive do urządzeń dodały sterowniki dla DOS, natomiast Toshiba - jako jedyna - nie zapomniała o specjalnym kluczyku, ułatwiającym awaryjne wyjęcie płyty.

Wśród dostarczonych urządzeń wyróżniały się napędy firmy Pioneer i Creative. Dla sprzętu wyprodukowanego przez Pioneera charakterystyczny jest mechanizm wkładania płyty, określany jako slot in. Nie ma on typowej dla innych urządzeń szufladki, ponieważ płyta jest wsuwana do napędu podobnie jak kaseta wideo do magnetowidu. Creative natomiast przyciągał wzrok kolorowymi napisami na przednim panelu.

Bliższe oględziny ujawniły jeszcze jeden zaskakujący szczegół. Żadne urządzenie nie ma, typowych w przypadków CD-ROM-ów, przycisków sterujących odtwarzaniem płyt CD-Audio. Wynika to zapewne z faktu, że specyfikacja DVD-ROM nie wymaga, aby tego typu napędy musiały odtwarzać płyty audio. Jak jednak dowiodły późniejsze testy, wszystkie urządzenia bez problemu radzą sobie z płytami muzycznymi, zmuszając jedynie do korzystania z programowego sterowania.

Kontynuując badania organoleptyczne, stwierdziliśmy, że Pioneer postanowił nie rozpieszczać użytkowników dodatkami do napędów. Urządzenia tej firmy jako jedyne nie zawierały złącza CD-DA (cyfrowego złącza dźwiękowego), a ponadto dwa spośród trzech modeli nie dysponowały mechanizmem awaryjnego wyjmowania płyty. Gdyby więc płyta z jakiegoś powodu utknęła w środku, zapewne trzeba byłoby rozkręcić urządzenie, co oczywiście wiązałoby się z utratą gwarancji.

Instalacja

Zarówno BIOS, jak i Windows 98 bez najmniejszego problemu wykrywają wszystkie testowane urządzenia. Napędy mogły rozpocząć pracę natychmiast po podłączeniu ich do komputera.

Mała ciekawostka wiąże się z urządzeniem firmy CyberDrive. Przy wszystkich pozostałych napędach komputer przy starcie wyświetla dokładną nazwę i model czytnika, w tym przypadku natomiast ogranicza się do lakonicznego komunikatu "ATAPI DVD-ROM". Jest to utrudnienie dla użytkowników, którzy muszą dokładnie określić model napędu, aby znaleźć w Internecie uaktualnienie firmware'u.

Pierwsze wrażenia

Jako pierwszy testowaliśmy napęd Creative'a o 5-krotnej prędkości odczytu. Wiedzeni ciekawością, postanowiliśmy sprawdzić zapewnienia producentów o jego zgodności praktycznie ze wszystkimi rodzajami stosowanych obecnie płyt. Wkładając różne płyty do napędu (zielone, żółte i niebieskie CD-R, CD-RW, VideoCD), przekonaliśmy się, że zapewnienia te są zgodne z prawdą. Nie zwlekając więc, uruchomiliśmy pierwszy test.

I tutaj spotkała nas interesująca przygoda. Testowany model powinien pracować maksymalnie z 5-krotną prędkością, czyli osiągnąć transfer na poziomie około 6750 KB/s, podczas gdy test za każdym razem podawał maksymalną wartość 2650 KB/s, co odpowiada napędowi o

2-krotnej prędkości odczytu.

Podejrzewając, że producent chciał "naciągnąć" klientów, składając obietnice bez pokrycia, zainstalowaliśmy w komputerze inny egzemplarz tego samego modelu. Uruchomiony test podał oczekiwany transfer maksymalny około 6000 KB/s.

Sprawa wymagała więc wyjaśnienia. Po bliższych oględzinach i przetestowaniu kilku innych egzemplarzy, odkryliśmy przyczynę dziwnego działania urządzeń. Niektóre z nich bowiem pracowały z 2-krotną, inne z 5-krotną prędkością. Okazało się, że w tym przypadku zawiniła wymiana firmware'u urządzenia na starszy, pochodzący z modelu o 2-krotnej prędkości odczytu. Zabieg ten pozwala na ominięcie wbudowanej w napęd mechanizm weryfikacji regionów, jednak okazuje się, że także znacząco spowalnia odczyt danych.

Tajemniczy X

Prędkość zarówno napędów DVD-ROM, jak i CD-ROM podawana jest poprzez określenie, jak wygląda jego porównanie ze wzorcem, czyli napędem o pojedynczej prędkości. Ponieważ DVD-ROM może czytać i płyty DVD, i CD, podaje się zwykle dwa oznaczenia. Testowany Samsung SDR-430 jest opisany jako X4/x32. Oznacza to, że jako DVD-ROM działa 4 razy szybciej niż napęd wzorcowy, natomiast jako CD-ROM - 32 razy szybciej niż napęd o pojedynczej prędkości.

Wydaje się to na pozór proste, jednak wokół owych "x" narosło wiele nieporozumień, które wymagają wyjaśnienia.

Przede wszystkim deklarowana przez producenta prędkość jest szybkością maksymalną, osiąganą przez chwilę i przy spełnieniu specyficznych wymagań. Prędkość odczytu zmienia się między innymi w zależności od rodzaju płyty (CD-ROM, CD-R - tutaj istotny jest również kolor płyty, CD-RW), miejsca, w którym zapisane są dane, i ogólnego stanu płyty. W praktyce okazuje się więc, że średnia prędkość odczytu jest znacznie niższa od deklarowanej prędkości maksymalnej.

Napęd CD-ROM o pojedynczej prędkości cechuje się maksymalnym transferem na poziomie 150 KB/s. Jak łatwo policzyć, czytnik oznaczony jako x32 powinien przesyłać dane z prędkością 4800 KB/s. Napęd DVD-ROM x1 osiąga maksymalnie 1350 KB/s, czyli sprzęt Samsunga powinien teoretycznie pracować z maksymalną prędkością 5400 KB/s.

Od czego zależy szybkość?

Wiadomo już, że liczba znajdująca się po znaczku "x" nie jest gwarantem szybkiej pracy, zastanówmy się, co decyduje o komfortowej pracy napędu.

Ogólna wydajność napędu DVD zależy od kombinacji dwóch podstawowych czynników. Pierwszy z nich to średnia prędkość odczytu. Okazuje się, że kluczową kwestią jest umiejętność utrzymania względnie stałego transferu. Niektóre napędy wprawdzie osiągają chwilami bardzo wysoki transfer, ale po chwili spada on znacznie poniżej przeciętnej. Ponowne "rozpędzanie się" zabiera sporo czasu, co wpływa niekorzystnie na ogólny wynik. W ten sposób pracował np. CyberDrive DM-822D.

Drugim czynnikiem jest średni czas dostępu do danych na płycie. Wydaje się, że współczynnik ten nie ma tak dużego znaczenia, jak transfer danych. Faktycznie, przy odtwarzaniu filmów czy prezentacji multimedialnych, gdzie dane są zapisane sekwencyjnie, znaczenie czasu dostępu maleje.

Jednak przy korzystaniu z baz danych, które wymuszają częste zmiany miejsca, z którego odczytywane są dane, czas dostępu staje się współczynnikiem wręcz najważniejszym.

Dla komfortu użytkownika może być ważny również czas, jaki odtwarzacz potrzebuje, by rozpoznać, czy włożono płytę DVD, czy CD. Niektóre napędy przeprowadzają tę czynność błyskawicznie (Pioneer 303s), inne natomiast potrzebują aż 5-6 sekund (Creative 5x).


Zobacz również