Szyfrowany BitTorrent

W odpowiedzi na ograniczenia pasma dla klientów BitTorrent wprowadzane przez niektórych amerykańskich operatorów Internetu, autorzy popularnych klientów P2P wprowadzają szyfrowanie ruchu sieciowego.

Operatarzy DSL w Stanach, m.in. Shaw i Rogers, zaczęli wprowadzać ograniczenia na ruch generowany przez klientów P2P opartych o protokół BitTorrent po tym, jak ruch ten - według niektórych statystyk - zaczął stanowić niemal jedną trzecią całego ruchu w ich sieciach.

Ograniczenia polegają na wykorzystaniu mechanizmów QoS (Quality of Service) dla obniżenia priorytetu ruchu P2P w stosunku do innych rodzajów ruchu, np. WWW. W rezultacie przy całkowicie obciążonej sieci lepiej działa WWW i poczta, ale... klientom ściągającym pliki po P2P spadają transfery.

Ponieważ filtrowanie jest realizowane w oparciu o określoną strukturę pakietów protokołu BitTorrenta, które jednoznacznie wyróżniają go spośród innych protokołów, autorzy popularnych klientów Azureus i µTorrent rozpoczęli pracę nad szyfrowaniem transmisji plików. Celem ma być uczynienie ich nieprzejrzystymi i niemożliwymi do odróżnienia od innych rodzajów ruchu w sieci, a w rezultacie - unieszkodliwienie nakładanych przez ISP blokad.

Autorzy dyskutowanego na stronach Azureusa nowego protokołu Message Steam Encryption zaznaczają, że jest to protokół, który nie ma na celu utajnienie transmisji, a jedynie jej zamaskowanie. Priorytetową sprawą jest dla nich również zminimalizowanie obciążenia procesora, narzucanego przez szyfrowanie.

Autor oryginalnego protokołu Bram Cohen wypowiada się na temat tych rozszerzeń sceptycznie stwierdzając, że zaszyfrowany, ale nadal duży strumień danych o losowej charakterystyce będzie tak samo łatwy do wyłowienia dla operatorów jak zwykły ruch P2P.


Zobacz również