TEST: NVIDIA GeForce GTX 580

Jeszcze kilka miesięcy temu wśród kart graficznych dominowały modele z układami ATI. NVIDIA otrząsnęła się jednak i po prezentacji bardzo udanych kart w średniej cenie zaatakowała najwyższą półkę. Atutem w tej kategorii ma być GeForce GTX 580, którego dzisiaj przedstawiamy.

Platforma testowa

  • Procesor: Intel Core i7 870
  • Płyta główna: Gigabyte GA-P55A-UD4
  • Pamięć: OCZ 2 x 2 GB DDR3 1333 MHz (8-8-8-24)
  • Twardy dysk: Seagate Barracuda 7200.10 320 GB
  • Napęd optyczny: DVD-RW Samsung SH-S223C
  • Zasilacz: BeQuiet Straight Power 600 W
  • System operacyjny: Microsoft Windows 7 64-bit

Zaprezentowane w marcu 2010 roku układy NVIDIA Fermi nie wzbudziły entuzjazmu. Wprawdzie odznaczały się bardzo dobrą wydajnością, ale wprowadzone pospiesznie raziły dużym poborem mocy, a przede wszystkim bardzo wysoką ceną. Firma potrzebowała następnych kilku miesięcy, by po pierwszych GF100 zaoferować znacznie udoskonalone GF104. Dzisiaj nabywcy mogą cieszyć się najnowszym i najwydajniejszym z układów tej firmy - GF110, czyli najpotężniejszym układem z serii Fermi.

Projektując go, skupiono się, przynajmniej według NVIDII, na zwiększeniu wydajności, ograniczeniu poboru mocy i podniesieniu opłacalności produkcji. To ostatnie szczególnie doskwierało producentowi, gdyż bardzo skomplikowany GF100, złożony z 3,2 mld tranzystorów, nie mógł być atrakcyjnym rywalem dla ATI Cypressów z 2,15 mld tranzystorów. Udoskonalono więc proces produkcji i jak twierdzi NVIDIA, ograniczono nieco liczbę tranzystorów, choć obecnie jest ona określana dość lakonicznym "około trzech miliardów".

Zobacz również:

Zmiany w porównaniu do poprzednika

Czy nowy GeForce GTX 580 ze swoją "pięćsetką" w nazwie może być zapowiedzią zmiany całej rodziny kart NVIDII? Niewykluczone.

Czy nowy GeForce GTX 580 ze swoją "pięćsetką" w nazwie może być zapowiedzią zmiany całej rodziny kart NVIDII? Niewykluczone.

Wyposażony w nowy układ GeForce GTX 580 już na papierze jest znacznie okazalszy od GeForce GTX 480. Obie karty dysponują 48 potokami renderingu. W GeForce GTX 580 zwiększono liczbę jednostek TMU z 60 u poprzednika do 64 i procesorów strumieniowych z 480 do 512. Wprawdzie układ graficzny GTX 480 w praktyce także miał 512 procesorów strumieniowych, ale jeden ich blok pozostawał wyłączony. O ponad 10% - z 700 do 772 MHz - zwiększono częstotliwość pracy procesora graficznego. Obie karty łączy szerokość szyny danych pamięci - 384 bity i jej pojemność - 1536 MB. O ile na GTX 480 pamięć GDDR5 pracowała z częstotliwością 3696 MHz, to na GTX 580 jest to już 4008 MHz. Do tego dochodzi, zgodnie z obietnicą NVIDII, całkowite przeprojektowanie organizacji jednostek cieniujących. W sumie dostajemy układ znacznie wydajniejszy od poprzednika.

NVIDIA CUDA

NVIDIA CUDA to, jak określa sama firma, równoległa architektura obliczeniowa. Jej sekretem jest wykorzystanie mocy układu graficznego do obliczeń niezwiązanych z przetwarzaniem grafiki 3D. Pisząc wprost, chodzi o przejęcie przez GPU obliczeń dokonywanych dotąd przez procesor komputera. Po co takie komplikowanie sprawy, skoro każdy z tych układów ma przydzielone własne zadania, do których został stworzony?

Teoretyczna moc obliczeniowa nowoczesnego GPU, np. opisywanego GF110, jest kilkadziesiąt razy wyższa niż najszybszych dostępnych na rynku procesorów. Cała zabawa polega więc na tym, by możliwie dużo z tej teoretycznej mocy wycisnąć w praktyce. W wielu zadaniach jest to stosunkowo łatwe i jeden komputer z takim układem może zastąpić superkomputer setki razy droższy i bardziej skomplikowany. Doceniają to środowiska uniwersyteckie, wykorzystujące często układy NVIDII w symulacji dynamiki płynów, astrofizyce, biologii i chemii obliczeniowej, analizie sejsmicznej i wielu innych dziedzinach. W domowych komputerach potencjał ten zazwyczaj się marnuje i karty nadal dbają wyłącznie o maksymalną liczbę klatek na sekundę w grach.

Jeśli chcesz wiedzieć więcej o technologii CUDA i rozwijanym na jej potrzeby oprogramowaniu, zajrzyj na stronę go.pcworld.pl/68d49.


Zobacz również