TEST: Wydajne zamienniki do atramentówek

Czy rzeczywiście da się zmniejszyć koszty druku, stosując zamienniki oryginalnych tuszów? Ile można zaoszczędzić? Czy to prawda, że zamienniki powodują różne problemy podczas używania drukarek? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w naszym teście, w którym porównaliśmy oryginalne wkłady z tuszem z zamiennikami pod względem cen, wydajności i jakości uzyskiwanych wydruków.

Do testów wytypowaliśmy dwie nie najmłodsze drukarki: Canon Pixma iP4500 oraz Brother DSC-145C. Celowo wybraliśmy właśnie takie, bo są jednymi z nielicznych, do których można łatwo kupić zamienne tusze każdej firmy, która je produkuje. Do nowych drukarek nie dostaniesz zamienników, bo aby miały szansę powstać, drukarka musi być już jakiś czas na rynku

Aby wykluczyć ewentualne manipulacje, wkładów do testów nie zamawialiśmy u producentów, ale kupiliśmy je w losowo wybranych sklepach detalicznych. Ostrożność o tyle uzasadniona, że niektórzy wytwórcy posuwają się do matactw. Oficjalnie proszeni o dostarczenie tuszów do testów potrafią na poczekaniu napełnić zasobnik większą niż zwykle ilością tuszu lub tuszem oryginalnym (!), oblepić go standardowymi etykietami i tak spreparowany przysłać do prób. To naprawdę już się zdarzało. Testy wykazywały nadzwyczajne właściwości takich wkładów, ale gdy wprowadzeni w błąd czytelnicy kupowali "polecane" zamienniki, szybko przekonywali się, że zostali nabici w butelkę. I zaczynały się wzajemne pretensje, oskarżenia...

Zobacz również:

Przedmiotem testu była przede wszystkim wydajność zamienników tuszów, w dalszej kolejności ocenialiśmy sposób ich wykonania i opakowania oraz jakość uzyskiwanych wydruków. A wszystko to w porównaniu do wkładów oryginalnych. W jakim stopniu oceny w poszczególnych kategoriach przełożyły się na ocenę końcową, widać w załączonej tabeli, w której podajemy wagi wszystkich kategorii testowych.

Wydajność sprawdziliśmy zarówno na wydrukach czarno-białych, jak i kolorowych. W tym drugim przypadku wykorzystaliśmy specjalnie dobrany kolaż zdjęć o rozmiarze kartki papieru formatu A4. Aby zużyć jak najmniej papieru, w teście czerni drukowaliśmy stronę o stuprocentowym zaczernieniu. Uzyskane liczby należy więc przemnożyć przez 20, bo w realnych warunkach średnie zaczernienie strony z nadrukowanym tekstem wynosi około 5 procent.

Pierwsze wrażenia

Wydruki z Canona przy użyciu oryginalnych wkładów praktycznie nie tracą na jakości aż do całkowitego zużycia tuszu.

Wydruki z Canona przy użyciu oryginalnych wkładów praktycznie nie tracą na jakości aż do całkowitego zużycia tuszu.

Już w trakcie instalowania zamienników uwidoczniły się pierwsze różnice między poszczególnymi produktami. Najpierw dobre wrażenie wywarły na nas wkłady ActiveJet, głównie dlatego, że są bardzo dobrze opisane. Od razu wiadomo, do jakiej drukarki są przeznaczone, nie sposób się pomylić przy zakupie. Jednak w trakcie otwierania opakowań tych zamienników (tylko do drukarki Canona) dość mocno się pobrudziliśmy. Zawartość lekko wyciekała przy stosunkowo delikatnych ruchach. Na szczęście po zainstalowaniu ich w głowicy wszelkie wycieki ustały, nie stwierdziliśmy też żadnych problemów z niezgodnością bądź niewłaściwym funkcjonowaniem. W przypadku drukarki Brothera, nie wystąpiły tego rodzaju kłopoty.

W pierwszej fazie testów bardzo dobrze sprawdziły się produkty firmy UNi-1. Po odbezpieczeniu otworów umożliwiających prawidłowe działanie zbiorniczka nie następowały żadne wycieki. Nawet dość intensywne potrząsanie nimi nie powodowało rozchlapywania tuszu. Również te produkty są dość dobrze opisane, jednak brakuje informacji o kompatybilnych modelach drukarek. Dowiadujemy się jedynie o zgodności ze starszymi urządzeniami. W czasie instalowania pojemników w Brotherze pojawiły się pierwsze problemy: drukarka nie wykryła jednego z tuszów kolorowych. Pomogło dopiero wyjęcie i ponowna instalacja zasobnika.

Na deser zostawiliśmy sobie produkty oryginalne. Zarówno Brother, jak i Canon najsolidniej zabezpieczają swoje wyroby, żeby nie wyschły, zanim zostaną zainstalowane w drukarce. Specjalna konstrukcja zbiorniczków i plastikowe elementy chronią w pełni tusz przed zapowietrzeniem. Produkty te są również bardzo dobrze opisane. Do otwarcia opakowań Canona nie potrzeba żadnych narzędzi, natomiast tusze Brothera są zapakowane próżniowo w dość grubą folię i trzeba sięgnąć po nożyczki.

CISS, czyli jak oszczędzić 90% kosztów druku

Jeśli drukujesz dużo zdjęć, najlepszym rozwiązaniem jest zastosowanie systemu ciągłego zasilania tuszem (CISS - Continuous Ink Supply System), czyli zewnętrznych zbiorniczków o dużej pojemności, które można napełniać zależnie od zużycia. Kupujesz za jednym razem dużo tuszu i tylko jeden zbiornik, uzupełniany w miarę opróżniania - stąd dużo niższe koszty. Osoba ze smykałką do majsterkowania może sama skonstruować takie urządzenia za około 60-70 zł, leniwy zapłaci od 100 do 300 zł za system dostosowany do jego drukarki. Przykładowe oferty gotowych do instalacji systemów CISS do różnych drukarek można znaleźć m.in. w witrynach {{a:http://www.macroenter

Używasz zamienników, pożegnaj się z gwarancją

Niektórzy producenci, np. Epson, udzielają na swoje drukarki dłuższej gwarancji niż konkurenci. Jednak warunkiem skorzystania z niej jest stosowanie oryginalnych materiałów. W razie zatkania dyszy głowicy drukującej producent poddaje analizie skład chemiczny pobranej z niej próbki. Znalezienie w próbce innych związków chemicznych niż te, które stosuje, automatycznie powoduje utratę gwarancji. Korzystając z zamienników, więc musisz się liczyć z możliwością utraty gwarancji na drukarkę.


Zobacz również