Tajemnice Suszarni

Internet to szczególnie atrakcyjna przestrzeń dla grafików, którzy poszukują miejsca dla swoich prac. Tu wystawa nigdy się nie kończy, a do galerii może wejść każdy. Jednak większość stron przygotowanych jako graficzne portfolio jest statyczna i nudna. Znalezienie sposobu pokazania swoich prac okazuje się często najtrudniejszą częścią przedsięwzięcia.

Internet to szczególnie atrakcyjna przestrzeń dla grafików, którzy poszukują miejsca dla swoich prac. Tu wystawa nigdy się nie kończy, a do galerii może wejść każdy. Jednak większość stron przygotowanych jako graficzne portfolio jest statyczna i nudna. Znalezienie sposobu pokazania swoich prac okazuje się często najtrudniejszą częścią przedsięwzięcia.

Ciekawą formę udało się znaleźć Piotrowi Wojnarowskiemu. Piotr stale szuka nowych sposobów prezentacji fotografii i grafiki. Wystawie jego prac "Miejsca" towarzyszyła multimedialna prezentacja, którą pokazywaliśmy także na naszym dysku w listopadzie 1998 r. Teraz Wojnarowski szuka równie atrakcyjnych form w Internecie, tworząc witrynę www.suszarnia.pl. O jej niezwykłości decydują trzy czynniki: jasna struktura (rozdziały dzielone dalej na tematy), ciekawa oprawa graficzna i muzyczna, która tworzy nastrój, oraz wyszukana i dynamiczna zarazem forma (Flash).

Zaczynając pracę nad Suszarnią, Wojnarowski jasno określił swoje cele: wykorzystać Internet i zaistnieć w nim po to, by promować swoje fotografie i grafiki. Nie liczył na finansowe efekty takiej promocji, czyli zamówienia od nowych klientów, którzy obejrzą jego prace. Zależało mu na normalnym kontakcie z widzami. Takie kontakty zawsze dają wystawy prac. Ale wystawę przygotowuje się czasem latami, po to by otworzyć ją na kilka tygodni. W Internecie może ona trwać ciągle, może być zmieniana i aktualizowana, może obejrzeć ją nieporównywalnie więcej widzów.

Internet był przy tym wyzwaniem kreatywnym. Wymagał znalezienia nowej formy: struktury logicznej i nawigacyjnej, ale także rozwiązania wielu problemów technicznych. Z techniką walczył Paweł Zakrzewski, który przekonał Piotra, że Flash stał się już tak popularny, że w zasadzie niepotrzebna jest równoległa HTML-owa wersja strony. Flash wymaga na początku trochę cierpliwości od widza: strona musi się załadować, ale potem wszystko dzieje się już tak, jakby była to prezentacja na lokalnym dysku użytkownika. Trudność stanowi takie przygotowanie wszystkiego, żeby te pierwsze chwile oczekiwania nikogo nie zniechęciły. Pilnował tego Paweł. Praca w tandemie sprawdziła się: grafik zawsze chce, żeby pokazane prace były możliwie największe. Dobrze, jeśli obok niego siedzi ktoś o innym spojrzeniu, kto - jak w tym przypadku Paweł - sprowadzi go na ziemię, kalkulując czas potrzebny do załadowania dużych plików.

Zarys struktury logicznej przyniosła odpowiedź na pytanie: Co ma się znaleźć w witrynie? Wojnarowski chciał pokazać przede wszystkim swoje fotografie. Umieścił je w pierwszej części - Fotografia. Inną kategorią prac były projekty graficzne wykonane na zlecenie, elementy identyfikacji wizualnej firm, realizacje multimedialne. Trafiły one do kolejnego rozdziału - Projektowanie. Potem powstał jeszcze trzeci rozdział - Galeria przyjaciół. Tam umieszczane są fotografie i grafiki przyjaciół i znajomych, ale jest nawet muzyka - kompozycje Radka Nowickiego, saksofonisty, który przygotował oprawę muzyczną całej witryny.

Fotografia to najbardziej osobista część tej strony. Są tu trzy cykle zdjęć. Fotografia otworkowa składa się ze zdjęć wykonanych w ubiegłym roku we Francji i Hiszpanii aparatem otworkowym. Aparat otworkowy to od strony technicznej najprostsze narzędzie pracy fotografa. Jest to pudełko z otworem zamiast obiektywu. Przez otwór wpada światło i naświetla błonę. Ta technika interesuje Wojnarowskiego od lat. - Urzekła mnie jej prostota, nie ma tu całej technologicznej obudowy znanej z klasycznej fotografii - tłumaczy. Kąt widzenia aparatu otworkowego jest bardzo szeroki, a wynikające z tego zniekształcenia mają zupełnie inny charakter niż przy fotografowaniu krótkimi obiektywami. Daje to szczególne możliwości. Jedno ze zdjęć przedstawia katedrę Sagrada Familia (Świętej Rodziny) w Barcelonie. Plac przed wejściem jest tak mały, że przy użyciu zwykłego aparatu nie daje się w żaden sposób objąć całego gmachu. Taki kadr wymaga wykonania zdjęcia z góry. Aparat otworkowy z odległości kilkunastu kroków objął cały budynek. Przy tym sam sposób pracy fotografa jest zupełnie inny. Fotografia otworkowa wymaga długich czasów naświetlania, rzędu kilkudziesięciu minut, czasem nawet godziny. Zmusza to do zatrzymania się, bardziej wnikliwej obserwacji i siłą rzeczy jakiegoś kontaktu z ludźmi, którzy - jak w fotografiach z metra - wejdą w kadr, jadą w wagoniku naprzeciw pudła na statywie, które kojarzy się z aparatem, ale nie wygląda jak aparat. - To daje świadomość, że aparat fotograficzny rejestruje nie tylko obraz, ale także czas. Przy tak długim czasie naświetlania człowiek musi pozostać w kadrze odpowiednio długo, żeby utrwalił się jego obraz na kliszy.

"Miejsca" to cykl fotografii z Pragi i z Warszawy, wykonanych klasycznym aparatem, ale modyfikowanych komputerowo. "Karkonosze" to już czysta fotografia. Ta kolekcja powiększa się z po każdym wypadzie w góry. Wojnarowski fotografuje je dla relaksu, chcąc oderwać się od innych rzeczy.

Do istotnych momentów w pracy nad stroną należały te, które były poświęcone wymyślaniu jej nazwy. Miała być intrygująca i łączyć wszystkie rzeczy, które tu trafiają. Suszarnia pasowała, bo to szczególne miejsce dla fotografa: zdjęcia się suszą, więc jeszcze trwa praca, ale widać już efekt. Także w prepressie, którym zajmuje się Piotr, w podobny sposób przygotowuje się klisze, więc jest to nazwa, która broni się również w odniesieniu do grafiki i prac projektowych. A poza tym suszarnia to trochę magiczne miejsce, gdzie dzieciaki zaglądają przez dziurkę od klucza, jakiś strych, gdzie w końcu lądują wszystkie rzeczy, lepsze i gorsze, ważne i zupełnie bezużyteczne.

4 grudnia 2001 r. o godz. 18.00 w Małej Galerii ZPAF-CSW przy Placu Zamkowym 8 w Warszawie zostanie otwarta nowa wystawa Piotra Wojnarowskiego "Portrety".


Zobacz również