Tanie lasery do tanich sieci

Spadają ceny kolorowych drukarek laserowych, rekordowo przeceniono ich karty sieciowe. Najtańsze lasery szykują się do objęcia roli centrów druku w cyfrowych mieszkaniach. Producentów stać na obniżki, prawdziwe pieniądze zarabiają na materiałach eksploatacyjnych, których ceny prawie nie maleją.

Spadają ceny kolorowych drukarek laserowych, rekordowo przeceniono ich karty sieciowe. Najtańsze lasery szykują się do objęcia roli centrów druku w cyfrowych mieszkaniach. Producentów stać na obniżki, prawdziwe pieniądze zarabiają na materiałach eksploatacyjnych, których ceny prawie nie maleją.

Dodatkowa pamięć, mechanizm druku dwustronnego, twardy dysk i karta sieciowa są żelaznymi pozycjami na listach dodatkowych akcesoriów do drukarek laserowych. Od dawna ich ceny były absurdalnie wysokie. Nawet w aktualnych ofertach nie są rzadkością twarde dyski czy RAM za kilka tysięcy złotych, kierowane do klientów instytucjonalnych. Umożliwią wprowadzenie kont poszczególnych pracowników, druku na hasło i innych wynalazków pozwalających zaoszczędzić na eksploatacji i w ten sposób zrekompensować sobie wydatki.

Sukces i klęska

Ocena końcowa

Ocena końcowa

Jeszcze niedawno takie same ceny miały karty sieciowe, z powodu dodatkowych możliwości nazywane także serwerami druku. Tysiąc złotych za kartę z gniazdkiem ethernetowym, automatycznym pobieraniem adresu IP i wbudowaną stroną WWW z kilkoma informacjami o stanie drukarki nie było ceną odbiegającą od średniej. Za podobną sumę w tym roku można kupić nie tylko kartę, ale i kompletną kolorową drukarkę laserową TallyGenicom 8008N.

W ubiegłym roku byliśmy świadkami podobnego ataku: pikowała w dół cena innego żelaznego składnika listy opcji, mechanizmu dupleksu. Został wbudowany w drukarki Samsunga, które kosztowały tyle, co sam mechanizm dokupowany do urządzeń konkurencji. Wbudowanej karty sieciowej nie mają tylko dwa z testowanych modeli. Pozostała na liście opcji w obu modelach Samsunga CLP 510 i 550 w cenie 715 zł.

Nikt z producentów tanich drukarek nie poszedł w ślady potentata z Korei. W dalszym ciągu tylko jego, tym razem dwa, modele mają wbudowany dupleks, w innych ośmiu jest oferowany za słoną dopłatą (najtaniej za 888 zł do Minolty 2430, najdrożej do Tally, za 3700 zł). W obu drukarkach HP ten mechanizm padł ofiarą miniaturyzacji konstrukcji. Nie ma już miejsca na jego wałki ani tam, gdzie są one umieszczone w droższych modelach serii 46xx, ani w żadnym innym miejscu ciasnego wnętrza.

Musiały spaść ceny

Opłacalność

Opłacalność

Wśród kilku powodów udanego wprowadzenia całej grupy tanich modeli sieciowych swoje znaczenie miało upowszechnienie idei cyfrowego mieszkania. Coraz częściej domownicy dostrzegają korzyści z utrzymywania małej, kilkukomputerowej sieci.

Zazwyczaj komputery domowe są przewodem albo przez radio podłączone do kilkuportowego przełącznika, podłączonego z kolei do dostawcy usług internetowych. Wiele przełączników tego typu ma interfejs do drukarki. A skoro taki przełącznik kosztuje 200 zł i dodatkowo pełni funkcję serwera druku, na produkt przeznaczony tylko do tego celu nie można było utrzymywać tysiączłotowej ceny. Dzięki tego rodzaju konkurencji na dodanie do Oki C3200 funkcji serwera wystarczy 220 zł, a interfejs sieciowy, jak już wspomniano, może wchodzić w skład wyposażenia nawet najtańszego modelu. Nieco zagapiło się HP i ratuje dzisiaj sytuację serwerem zewnętrznym, podłączanym do gniazdka USB drukarki. Nie ma mowy o stracie wydajności, jedyny minus dla użytkownika to nieco trudniejsza instalacja i wyższa, bo aż 450-złotowa dopłata.

Przegląd wystawy

Szalonymi cenami za niewielkie twarde dyski nie powinni się przejmować użytkownicy małych sieci. Gorzej z RAM-em, który podobnie jak w komputerze jest najprostszym sposobem na poprawę efektywności. Skutkiem niedoboru pamięci bywa konieczność zmniejszenia rozdzielczości poniżej maksymalnej z oczywistą utratą jakości. Tak stało się podczas testów Brothera HL-2700CN. Przedłużające się oczekiwanie na odpowiedź, niewłaściwie oddane fragmenty wydruku, odmowa przetwarzania dokumentu w wyższej rozdzielczości i z większą głębią kolorów czy wypluwanie stosu kartek pokrytych niezrozumiałym tekstem - to typowe objawy deficytu pamięci. W wielu tanich urządzeniach nie ma gniazd na dodatkowe moduły, od uzupełniania innych odstraszają ceny. Chyba rekord należy do Samsunga, który życzy sobie za 320 MB RAM prawie tyle, co za dwie drukarki.

Wieloraczki

W mechanizmach i elektronice drukarek widzimy zarówno nowe pomysły, jak i poprawianie starych oraz efekty globalizacji w postaci rodzinki bliźniaczo podobnych modeli różnych producentów. Zgłoszone drukarki Brothera, Ricoha, Tally'ego i Gestetnera są wyposażone w ten sam mechanizm Hitachi, który pamiętamy z poprzedniego roku z Lexmarka C510. Takie same są: szybkość - 31 stron monochromatycznych i osiem kolorowych na minutę - rozdzielczość, czas oczekiwania na pierwszą stronę, a nawet kształt obudowy. Różna jest elektronika, od której w niewielkim stopniu zależy jakość, a znacznie bardziej szybkość druku. Różna jest także konfiguracja przycisków na panelu sterowania i... szczegół obudowy pojemnika z tonerem. Skrzydełko nie pozwala na włożenie naboju Brothera do obudowy drukarki innej produkcji i na odwrót. Sam mechanizm można wykorzystywać z powodzeniem w różnych modelach, od taniej drukarki domowej aż do korporacyjnej, z twardym dyskiem i wszelkimi szykanami, przeznaczonych do większych i mniejszych obciążeń. Z poprzedniego roku znamy mechanizm Samsunga, podobny do systemu Hitachi, ale wolniejszy i z wbudowanym dupleksem.

Lenie, zdolni i pracowici

Parametry techniczne i wyniki testów

Parametry techniczne i wyniki testów

Najmniej napracowali się konstruktorzy Oki. Tegoroczny C3200 do złudzenia przypomina C3100. Ich przeciwieństwem okazali się inżynierowie Koniki-Minolty. Nowe są oba mechanizmy, tandemowy z oryginalnym usytuowaniem pasa transferowego, przeznaczony do rodziny magicolor 54xx, i rewolwerowy, wykorzystujący LED zamiast promienia lasera do mniejszego modelu. Tak zbudowana Minolta 2430 z dużą przewagą wygrała konkurs na najmniejszą drukarkę zarówno pod względem w objętości, jak i miejsca, które zajmuje na stole. Ma swoje miejsce w historii jako pierwsza laserówka z gniazdkiem PictBridge.

Nowe drukarki z HP są owocem odmiennej koncepcji. Zamiast "czarnego z dodatkiem koloru" mamy dwa modele bez kompromisów, jednoprzebiegowe z mechanizmem Canona. Oba są efektem zmniejszenia wymiarów, zwolnienia do 16 (LaserJet 3550n) i ośmiu stron na minutę modeli większych i bardziej wydajnych. Po protoplastach odziedziczyły jakość, bezsprzecznie najlepszą ze wszystkich uczestników testu. Ich przewaga najbardziej uwidoczniła się w trudniejszych tematach. Piętą achillesową obu okazała się szybkość. Obie drukarki polecamy z czystym sumieniem osobom ceniącym wyżej jakość niż tempo.

Zwycięzca testu, Epson AcuLaser C2600N, wchodził na rynek jako pierwsza w historii drukarka uniwersalna, jednocześnie monochromatyczna i kolorowa. To czterokomorowy rewolwer, w którym kolorowe naboje można zamienić na czarne. Przydatność takiego rozwiązania jest dyskusyjna, ale nam zaimponowała prawie idealna realizacja koncepcji "czarny z dodatkiem koloru". Epson prześcignął modele nominalnie szybsze cztero- i jednoprzebiegowe. A jakość, najlepsza w czerni, spadała wraz ze wzrostem wymagań.

Epson AcuLaser C2600N

Epson ożywił konstrukcję, którą inni skazali na zapomnienie. Podkręcił tempo pracy i solidnie wyposażył.

Chodzi o mechanizm czteroprzebiegowy z jednym laserem i czterema tonerami z palety CMYK, umieszczonymi w obrotowej głowicy. Pod okiem konstruktorów z Epsona przyspieszył blisko dwukrotnie, do 30 monochromatycznych i 7,5-kolorowych stron na minutę. Na dodatek kolorowe tonery można zamienić na czarne, nie wymieniając sterownika, albo kupić taniej model monochromatyczny (2600N) i zmodernizować go do wersji kolorowej.

Pod okiem szefa

Stosunkowo tani i prosty mechanizm druku został obudowany bardzo zaawansowaną elektroniką. Urządzenie ma własny procesor RIP, może się porozumiewać z komputerami w PCL i PostScripcie, a nawet w językach znanych z drukarek igłowych. Do wyboru są porty USB, równoległy i Ethernet, przez który administrator może narzucić użytkownikom wybrane parametry instalacji, prawa do druku w kolorze i w trybie oszczędzania toneru, a w wypadku posiadania dupleksu wymusić korzystanie z obu stron kartki.

Nie do przejścia

Werdykt PCWK

Werdykt PCWK

Jakość prostszych wydruków zadowoli najwybredniejszych. Kolory są wiernie oddane, nawet w trudniejszych barwach nie widać śladu mozaiki składowej. Powyżej 600 dpi jakość gwałtownie spada. Urządzenie wyraźnie przekracza kres swoich możliwości, giną szczegóły, pojawiają się interferencje. Lepiej wypada fotografia, która nie stawia tak wysokich wymagań rysunkowi, za to większe budowaniu kolorów.

Mimo czteroprzebiegowej konstrukcji AcuLaser C2600N wyprzedził konkurencję pod względem tempa druku. Pozostawił za sobą także teoretycznie szybsze modele z mechanizmem Hitachi. Cenę samej drukarki trudno uznać za niską, ale jej eksploatacja zalicza się do najtańszych.

Informacje Epson

tel. (22) 3757510

http://www.epson.pl

Cena 3600 zł

Wyniki testów

Tekst 10

Druk mieszany 8,2

Trudny druk 6,2

Druk mono (str./min) 19,4

Druk w kolorze (str./min) 7,2

Eksploatacja mono/kolor (gr/str.) 6/25


Zobacz również