TeDe: "Byłbym nie w porządku gdybym powiedział, że nic nie ściągam z sieci... bo tak nie jest"

"Co ja poradzę, że w Polsce część filmów nie wychodzi nawet na DVD. To jest paranoja. Gdyby była u nas dostępna szeroka oferta muzyczno - wizualna i gier, to pewnie nie byłoby takich problemów z piractwem..." - mówi w rozmowie z PCWK Online Jacek Graniecki znany również jako Tede.

Co robisz na World Cyber Games?

Po prostu zajmuje się szeroko rozumianą konferansjerką. Ostatnio spotkałem się z moim kolegą Pawłem "końjem" Konnakiem, który jest profesjonalnym konferansjerem. Powiedział wtedy, że może poprowadzić nawet koncert przysłowiowego "stołu i krzesła". Idąc za ciosem, ja także wchodzę w świat konferansjerki. Zawsze chciałem to robić.

Jak oceniasz tegoroczne WCG?

Wiesz, byłem na WCG już dwa razy i muszę przyznać, że widać progres organizacyjny. Fajna zajawka.

Powiedz czy sam bawisz się przy grach komputerowych?

Nie, nie mam na to czasu.

Nie wierzę. Musi być jakiś tytuł, w który czasem grywasz.

No dobra, raz w roku mogę sobie zagrać w Tigera Woodsa, Wormsy lub Tonego Hawka. Tylko to tak jak mówiłem - raz w roku.

Tede

Tede, czyli tak naprawdę Jacek Graniecki, urodził się 24 lipca 1976 roku w Warszawie. Jest raperem i producentem. Znany jest pod wieloma pseudonimami - między innymi jako TDF, Fiodor, DJ Buhh, Chory Pastor oraz Esende Mylffon. Raper ma w swoim dorobku wiele cennych nagród, w tym Belvedere International Achievement oraz Fryderyka.

Tede

Tede

Tede rozpoczął swoją karierę na początku lat dziewięćdziesiątych. Od tego czasu współpracował m.in. z Numerem Raz, DJ 600V, Natalią Kukulską czy grupą Sistars. Tede występuje także w telewizji - prowadzi takie programy jak Operacja Tuning a także wraz z Kołczem - Bezele.

Często korzystasz z Internetu? Masz swoje ulubione strony?

Z netu jak najbardziej korzystam. Przyznam za to, że wchodzę tylko na kilka stron i to na takie, o których nie mogę mówić. Sprawdzam na nich czy są już pirackie wersje moich płyt (śmiech) lub filmy, które trafią do Polski za rok. Zaglądam także na witryny Dziennika, Gazety, TVN 24 i Pudelka. Reszta mnie nie obchodzi.

Czytujesz wiadomości o sobie w serwisach plotkarskich?

Jak tylko są to czytam, oczywiście.. Z przyjemnością po prostu... (śmiech). Chociaż ostatnio najbardziej lubię blog Michała Wiśniewskiego, tam też wchodzę.

Poruszyłeś wcześniej temat piractwa. Jak odnosisz się do tego procederu? W jaki sposób według Ciebie jest on zwalczany w tej chwili?

No a jak jest zwalczany? Nie jest w żaden sposób, niestety.

Rozumiem, że jesteś przeciwny piractwu?

W sumie jestem przeciwko. Wiadomo, że byłbym nie w porządku gdybym teraz powiedział, że nic nie ściągam z sieci... Bo tak nie jest. Tyle, że zasysam głównie mixtape'y, które po prostu są w Polsce totalnie nieosiągalne. No ale one są dostępne za darmo. Ściągam także filmy, których w Polsce nie ma i długo nie będzie. Z drugiej strony jest też tak, że jak ściągnę coś co mi się podoba i co potem oglądam lub słucham, to kupuję to w oryginale.

Czyli generalnie starasz się być w porządku?

Tak. Tylko co ja poradzę, że część filmów w Polsce nie wychodzi nawet na DVD. To jest paranoja. Zapewne gdyby była u nas dostępna szeroka oferta muzyczno-wizulana i gier, to na pewno tak źle by nie było. Z drugiej strony, problemy z piractwem i jego wykrywalnością są na całym świecie. Ktoś kto to wymyślił po prostu stworzył "potwora".

Czy lubisz elektroniczne gadżety? Masz jakieś swoje ulubione?

Przyznam, że ja po prostu jestem gadżeciarzem. Gadżetów mam bardzo dużo. Posiadam wiele różnych telefonów, odtwarzaczy mp3, pendrive'ów i różnych innych tego typu nieużytecznych sprzętów, które nieraz potem okazują się pożyteczne. Mam odtwarzacze kieszonkowe filmów, portable DVD playery i wiele innych. Po prostu to lubię.

Mógłbyś wymienić najdziwniejszy gadżet jaki posiadzasz?

Najdziwniejszy gadżet... Mam telefon Motoroli sprzed 4-5 lat, który nie ma standardowego głośnika i mikrofonu, a rozmawiać można przez niego tylko i wyłącznie posługując się zestawem głośnomówiącym. Co ciekawe, ten model ma natomiast pełną klawiaturę qwerty.

Posiadasz może takie zabawki jak podgrzewacz do kubka na port USB?

Nie, choć z tego "miotu", że tak powiem, bardzo interesowała mnie biurkowa wyrzutnia rakiet. Swego czasu bardzo chciałem ją mieć. No, chciałem też kupić dla Kołcza wykrywacz kłamstw, który kopie prądem.

Dziękuję bardzo za wywiad.

Ja też dziękuje i pozdrawiam. Cześć, czółko, siemanko!


Zobacz również