Technologiczne mity, legendy i półprawdy

Linux jest trudny w obsłudze, Windows - dziurawe, a procesory Intela wydajniejsze od AMD (lub odwrotnie) - to chyba najbardziej rozpowszechnione w Internecie przykłady stereotypowego myślenia, powielania mitów i półprawd. Na nich jednak świat technologicznych legend się nie kończy. I chociaż w każdej bajce jest ziarnko prawdy, większość mitów da się łatwo obalić.

Komputer stacjonarny umiera

Odkąd komputery przenośne zaczęły notować lepsze wyniki sprzedaży od pecetów stacjonarnych, panuje powszechne przekonanie o schyłku ery desktopa. Notebooki dostępne są dziś w tylu postaciach, że właściwie każdy użytkownik bez trudu znalazłby sprzęt dobrze dopasowany do jego indywidualnych potrzeb - od tanich i poręcznych netbooków, poprzez laptopy średniej klasy i ogólnego zastosowania, po wydajne (i drogie) notebooki do gier i multimediów.

Mimo to pogłoski o śmierci komputera stacjonarnego, parafrazując Marka Twaina, są mocno przesadzone - przede wszystkim z powodu ceny. Z ekonomicznego punktu widzenia bardziej uzasadnione wydaje się korzystanie z desktopa w domu np. do gier czy obróbki multimediów oraz używanie netbooka w podróży bądź w niektórych zadaniach związanych z pracą czy nauką.

Taki zestaw jest często tańszy niż kupno jednego, zaawansowanego technicznie notebooka. Poza tym, zgubienie lub utrata w wyniku kradzieży kosztownego laptopa są znacznie bardziej dotkliwe.

Werdykt: wątpliwe

Systematyczna defragmentacja dysku przyspiesza czas dostępu do plików

Zgadza się, pod warunkiem, że korzystasz ze starszej wersji Windows i dysku twardego o niewielkiej, jak na dzisiejsze standardy, pojemności.

Produkowane obecnie dyski twarde, których pojemność liczona jest w setkach gigabajtów (a coraz częściej i w terabajtach), oferują przestrzeń, którą przeciętny użytkownik może wykorzystać w kilkunastu, maksymalnie kilkudziesięciu procentach. Głowice dysku nie muszą już przeszukiwać całej powierzchni jego talerzy, aby zlokalizować rozsiane po nich pliki.

W wypadku coraz powszechniej stosowanych dysków SSD sprawa w ogóle jest bezprzedmiotowa - napędy nie mają talerzy ani głowic, poza tym defragmentacja ich w zasadzie jest niezalecana, gdyż może przyczynić się do skrócenia okresu ich żywotności.

Microsoft przekonuje, że problem pogragmentowanych plików traci jeszcze bardziej na znaczeniu w wypadku korzystania z Windows 7. W systemie tym zastosowano nowe technologie alokacji plików, mające minimalizować opóźnienia w dostępie do danych. Zresztą, zarówno "siódemka", jak i jej poprzednik - Windows Vista - defragmentują dyski automatycznie (domyślny harmonogram przewiduje cotygodniową defragmentację).

Werdykt: częściowo prawdziwe

W Internecie nic mi nie grozi, jeśli odwiedzam sprawdzone strony

Mitów bezpieczeństwa w Sieci panuje mnóstwo. Część użytkowników uważa m.in. że klikanie linków umieszczonych w profilach znajomych na Facebooku jest całkowicie bezpieczne lub że dana strona nie stwarza zagrożenia, jeśli przeglądarka wyświetla ikonę kłódki (bezpieczne połączenie). Jesteśmy też przekonani, że nic nam nie grozi, jeśli wchodzimy na strony znane i używane od wielu lat, a omijamy witryny wysokiego ryzyka, np. strony z treściami erotycznymi lub crackami do programów i gier.

Tymczasem, jak wynika z informacji zebranych przez Avast Software, producenta oprogramowania antywirusowego, na jedną zidentyfikowaną domenę z treściami dla dorosłych, rozprzestrzeniającą wirusy, przypada 99 "normalnych", również zainfekowanych złośliwym oprogramowaniem.

Werdykt: nieprawda


Zobacz również