Telewizja wywołuje autyzm?

Choć na autyzm cierpi sześcioro dzieci z każdego tysiąca, na razie nie wiemy zbyt dokładnie, co powoduje tę chorobę. Naukowcy z Cornell University i Purdue University zaryzykowali twierdzenie, że niebagatelny wpływ na liczbę zachorowań może mieć... telewizja.

Za najważniejszy z elementów powodujących autyzm określa się "bliżej niezidentyfikowany czynnik środowiskowy" niekorzystnie wpływający na organizmy ze skazami genetycznymi. Czynnika tego poszukiwano już w wodzie (nawozy) i w powietrzu (wyziewy, spaliny)... Michael Waldman, Sean Nicholson i Nodir Adilov postanowili przyjrzeć się telewizji i jej wpływowi na rozwijający się organizm człowieka.

Zgodnie z ich badaniami, istnieje wyraźny, dostrzegalny związek między zachorowaniami na autyzm a rozpowszechnianiem się telewizji kablowej - siedemnastoprocentowy wzrost liczby chorych na autyzm w stanie Kalifornia i Pensylwania (lata siedemdziesiąte, osiemdziesiąte i dziewięćdziesiąte) niemal idealnie odpowiada rosnącemu popytowi na "kablówkę".

Naukowcy podkreślają, że popyt to nie wszystko: pod koniec lat siedemdziesiątych do domów zawitały magnetowidy, a liczba telewizorów przypadających na jednego mieszkańca oraz liczba kanałów (w tym również tych dla najmłodszych widzów) dość szybko wzrastała.

Badacze przyznają jednocześnie, iż poszukiwania swe prowadzili po omacku, ale wyniki są bardzo interesujące: tak silnej korelacji zachorowań i rozpowszechnienia telewizji nie da się uznać za błąd pomiaru.

Warto przeczytać: "DOES TELEVISION CAUSE AUTISM?" (w języku angielskim)


Zobacz również