Telewizory SED: kolejne opóźnienie

Przedstawiciele koncernu Toshiba poinformowali, iż firma, wbrew wcześniejszym deklaracjom, nie wprowadzi w tym roku na rynek telewizorów SED (Surface-conduction electron-emitter display). Na ich premierę przyjdzie nam najprawdopodobniej poczekać co najmniej do 2008 r. - przyczyną opóźnienia jest fakt, iż producent paneli wykorzystywanych w tych urządzeniach (firma Canon) nie zdoła dostarczyć ich na czas.

Z wcześniejszych zapowiedzi Toshiby wynikało, iż firma jeszcze w tym roku wprowadzi do sprzedaży pierwsze telewizory SED, zaś kolejne modele - w 2008 r., wraz z rozpoczęciem się olimpiady w Pekinie.

Plany Toshiby pokrzyżował fakt, iż Canon - producent paneli wykorzystywanych w telewizorach SED - nie zdoła wyprodukować na czas odpowiedniej liczby tych urządzeń. Przyczyną opóźnienia jest pozew, wytoczony Canonowi przez amerykańską firmę Nano Proprietary.

Powodem sporu jest to, że Canon udostępnia Toshibie rozwiązania opatentowane przez Nano - koncern nabył prawa do nich poprzez podpisanie odpowiedniej umowy licencyjnej. Problem w tym, iż - jak tłumaczą przedstawiciele Nano Proprietary - umowa ta nie uprawnia Canona do udostępniania owych rozwiązań firmie trzeciej (czyli Toshibie).

Sąd pierwszej instancji uznał, iż Canon rzeczywiście naruszył postanowienia umowy licencyjnej z Nano Propiertary, ale też odrzucił część roszczeń powoda. Obie strony zamierzają się jednak odwołać od tej decyzji. Przedstawiciele Toshiby nie poinformowali na razie, na kiedy planowana jest rynkowa premiera telewizorów SED.

Przypomnijmy: zasada działania wyświetlaczy SED (Surface-conduction Electron-emitter Display) jest podobna do zasady działania kineskopów CRT - z tą podstawową różnicą, że zamiast jednego działa elektronowego zastosowano tzw. zespół emiterów zasilający elektronami każdy piksel osobno. Ich zaletami są: duży kontrast, wysoka jasność oraz niewielki pobór energii (mniejszy nawet o 60% w stosunku do wyświetlaczy PDP).


Zobacz również